Kuba Kusiński to jeden z muzyków tworzących popularną grupę "Playboys". Zespół z Radomia był gwiazdą koncertu sylwestrowego w Starachowicach. Po północy w samochód, którym jechał Kusiński i jego partnerka po zakończeniu występu, wjechał pijany kierowca.
W samochód naszego perkusisty wjechał pijany kierowca – miał ponad 2,5 promila alkoholu we krwi! – mówił Jakub Urbański, wokalista zespołu w rozmowie z serwisem Fakt24.
Muzyk ma złamany nos i stłuczone żebra, a jego partnerka doznała obrażeń nóg. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W samochodzie oprócz nich znajdowała się także 10-letnia dziewczynka.
Dziewczynka nie wiadomo dlaczego zamieniła się miejscami z dziewczyną Kuby. Gdyby to ona siedziała w tym miejscu, to byłaby masakra - dodał Urbański.
Okazało się, że w samochodzie sprawcy wypadku znajdowało się mnóstwo butelek po alkoholu, a on sam był już znany policji. 24-latek prowadził bez uprawnień, które mu wcześniej zabrano i nie miał ważnego ubezpieczenia. Aktualnie przebywa w areszcie.
AW
Chajzer nagle wspomniał o teściowej. Chciał, żeby Bianka podziękowała za to mamie
Gwiazdy zdradziły, co pakują dzieciom do śniadaniówek. Córce Krupy można pozazdrościć
Nawrocka zadała szyku w Manili. Stylistka ma jedno "ale". "Powinna dostać mały przycisk ciszej"
Korta obcesowo skomentowała zapach fryzjerki. "Moja reakcja była spontaniczna". Ekspertka komentuje
Nagranie z synem Toma Hanksa obiegło sieć. Tak potraktował inną gwiazdę
Monika Pikuła zmaga się z nowotworem piersi. Mówi, co teraz ją czeka i wspomina o "czerwonej chemii"
Nie żyje uczestnik "MasterChefa". Mariusz Komenda miał 44 lata
Mateusz Damięcki z pierwszą żoną rozwiódł się po trzech miesiącach. Uderzyły go słowa sędzi
Mentzen rozlicza policjantki karmiące piersią. Gozdyra i Uznańska-Wiśniewska nie wytrzymały