Cała sytuacja miała miejsce podczas ostatniego dnia festiwalu Granca Live Fest, który odbył się w dniach 3-5 lipca na Estadio de Gran Canaria. Enrique Iglesias świętując swój długo wyczekiwany powrót na scenę, zaprosił do wspólnego wykonania utworu "Hero" argentyńską piosenkarkę Emilię Mernes. W pewnym momencie artysta pozwolił sobie na gest, który oburzył nie tylko fanów zgromadzonych pod sceną, ale również wielu internautów.
Na nagraniu opublikowanym w sieci widać, jak Enrique Iglesias nachyla się do Emilii i całuje ją bez uprzedzenia i bez wyraźnej zgody. Po pocałunku piosenkarka wyglądała na wyraźnie zaskoczoną. Choć w końcu się uśmiechnęła, wielu odebrało to jako reakcję wynikającą z dyskomfortu. Co ciekawe, sam Enrique nie wydaje się widzieć w całym zajściu niczego złego. Fragment z koncertu został opublikowany również na jego profilu. Pod wideo pojawiło się sporo negatywnych komentarzy. "Byłem tam i nie wiedziałem, jak zareagować. Emilia wyglądała na zmieszaną. Enrique nie powinien tego robić", "Szczerze? Jestem rozczarowana jego zachowaniem. Zresztą to nie pierwszy raz, kiedy dopuścił się czegoś takiego", "Biedna Emilia, nie wiedziała, co ma ze sobą zrobić, więc zrobiła dobrą minę do złej gry", "To było już jawne przekroczenie granic", "Ciekawe co na to jego ukochana?" - pisali. Nagranie znajdziecie na końcu artykułu. A wy co myślicie o tej sytuacji? Dajcie znać w naszej sondzie.
Jakiś czas temu w rozmowie z portalem today.com piosenkarz opowiadał o swoich dzieciach. Okazuje się, że może liczyć na ich wsparcie w każdej dziedzinie. W pewnym momencie temat zszedł na jego syna Nicholasa. Kiedy chłopiec po raz pierwszy zobaczył ojca na scenie, zaniemówił. "Widział wiele teledysków i klipów z występów na scenie, ale możliwość zobaczenia tego na żywo, produkcji i świateł, to było jak 'o mój Boże'. Czuł się, jakby obserwował kosmitę lub UFO, w dobrym tego słowa znaczeniu" - wyznał.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!