Kim jest partnerka Łukasza Mejzy? Po awanturze wzywała policję

Niedawno głośno zrobiło się na temat konfliktu Łukasza Mejzy i jego partnerki. Ukochana posła zgłosiła naruszenie nietykalności. Okazało się, że on również wezwał policję.
Łukasz Mejza
Łukasz Mejza, Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

O  Łukaszu Mejzie zrobiło się głośno w 2024 roku. Przez długi czas prokuratura prowadziła śledztwo ws. oświadczeń majątkowych składanych przez posła PiS. Podejrzenia dotyczyły zatajenia w siedmiu złożonych przez Mejzę oświadczeniach w latach 2021-2024. Polityk twierdził, że nie ma sobie nic do zarzucenia. "Chętnie zmierzę się z prokuraturą Bodnara i chętnie znokautuję tę prokuraturę faktami. (...) Żeby pokazać, że mam całkowicie czyste sumienie w tej sprawie, ja się zrzekam immunitetu" - podkreślił. Ostatnio głośno jest na temat jego partnerki. O co chodzi?

Zobacz wideo Spięcie podczas wywodu Mejzy. "Skala krzyku grozi kalectwem"

Kim jest partnerka Łukasza Mejzy? Było o niej głośno z powodu afery

Łukasz Mejza i jego partnerka Klaudia złożyli na siebie nawzajem zawiadomienia do prokuratury. Informację przekazał TVN24. Jakiś czas temu między parą miało dojść do awantury. Po kłótni kobieta rzekomo miała zostawić posła na jednej ze stacji benzynowych w województwie lubuskim. Stwierdziła, że mężczyzna naruszył jej nietykalność cielesną. Jak ustalił portal poscigi.pl, poseł miał "awanturować się z partnerką". Kobieta wezwała policję. Co więcej, polityk Prawa i Sprawiedliwości również skontaktował się z policją. Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim zabrała głos. "Postępowanie było prowadzone w kierunku sprawdzenia, czy nie doszło do narażenia pani, która kierowała pojazdem i tym samym małoletnich dzieci, które w tym samochodzie jechały. Policja zakwalifikowała to zachowanie jako narażenie człowieka na niebezpieczeństwo, utratę życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu" - napisano w komunikacie dla TVN24.

Jak podaje portal regionalna24.pl, partnerka Mejzy jest przedsiębiorczynią pracują w branży modowej, a ponadto zajmuje się fotografią i modelingiem.

Łukasz Mejza skomentował awanturę. "Zwykła sprzeczka"

Jak przekazał TVN24, Łukasz Mejza miał zgłosić, że jego partnerka była pod wpływem alkoholu. Kobieta została zbadana i okazało się, że była trzeźwa. Odmówiła składania zeznań. Łukasz Mejza podkreślił, że cała sytuacja była jedynie nieporozumieniem. - Wszystko sobie wyjaśniliśmy. Sprawa nie ma dalszego ciągu. Zwykła sprzeczka. Tyle. Reszta to powieściopisarstwo - mówił dla portalu poscigi.pl. ZOBACZ TEŻ: Łukasz Schreiber z nową partnerką u boku. Okazali sobie czułość... na marszu PiS-u

Więcej o: