"Milionerzy". Urbański miał pomóc przy pytaniu za 250 tys. zł. Nagle wypalił o dwóch rozwodach

"Milionerzy" w nowym sezonie oferują graczom możliwość zadania pytania prowadzącemu. Starający się o milion nigdy nie wiedzą, jakim wyznaniem może uraczyć ich Hubert Urbański...
Jędrzej, Hubert Urbański
'Millionerzy' Polsat, KAPiF

"Milionerzy" to kultowy teleturniej, który od lat jest prowadzony przez Huberta Urbańskiego. Sam prowadzący towarzyszy graczom, czytając pytania, wprowadzając napięcie i komentując przebieg gry. Rzadko kiedy zdobywa się na tak osobiste wyznanie, jakie padło 23 kwietnia. Co dokładnie przekazał gospodarz programu?

Zobacz wideo Urbański również włączył "Milionerów"

"Milionerzy" i pytanie o małżeństwo. Tutaj Hubert Urbański nie był ekspertem

W czwartkowy wieczór pokazano odcinek z udziałem pana Jędrzeja z Chełmży. Uczestnik szedł jak burza, jednak przy pytaniu o 250 tys. złotych postanowił skorzystać ze wsparcia gospodarza. "Para małżeńska, która przeżyła razem trzy czwarte stulecia obchodzi gody: A. brylantowe, B. diamentowe, C. platynowe, D. dębowe" - tak brzmiało pytanie. W studiu nie zabrakło śmiechu oraz zaskoczenia z powodu wyznania Urbańskiego.

- Jędrzej... Ja jestem podwójnym rozwodnikiem - przypomniał prezenter, czym wywołał śmiech publiczności. - Nie wiem, nie mam pojęcia... Wybacz, ale nie pomogę ci przy tym pytaniu, tyle mogę powiedzieć - uzupełnił. - Powiem brutalnie, stary: radź sobie sam - dodał Urbański. Co działo się dalej? Uczestnik zaznaczył wariant B., a finalnie niestety chodziło o A. brylantowe gody. Tym samym odcinek dobiegł końca.

Edward Miszczak dosadnie o współpracy z Hubertem Urbańskim

Edward Miszczak w rozmowie z Żurnalistą wrócił do kulis współpracy z Hubertem Urbańskim. Wspomniał m.in. o jego odejściu z "Tańca z gwiazdami" i późniejszych rozmowach dotyczących pracy w Polsacie. Opisał też sytuację, którą uznał za szczególnie trudną - tuż przed startem programu otrzymał od prezentera list, z którego wynikało, że ten nie chce już prowadzić show. Określił go jako "wymagającego".

Słowa Edwarda Miszczaka szybko obiegły media i wywołały spore poruszenie. Hubert Urbański odniósł się do nich jednak z dystansem. Na Instagramie opublikował zdjęcie w eleganckim smokingu i w krótkim, ironicznym komentarzu nawiązał do wypowiedzi dyrektora programowego Polsatu, cytując jego słowa. "Powiem tyle: 'Hubert Urbański jest bardzo wymagającą gwiazdą…' - E. Miszczak" - przekazał.

Więcej o: