Hładki zapytał Serowską o Cichopek. Tak zareagowała na porównania do aktorki

Temat Katarzyny Cichopek regularnie powraca w kontekście obecnego związku Marcina Hakiela. Teraz Dominika Serowska po raz pierwszy otwarcie opowiedziała o atakach kierowanych w jej stronę i o tym, jak ważne było dla niej pokazanie siebie w sposób inny, niż przedstawiają ją media.
Dominika Serowska, Katarzyna Cichopek
Kapif

4 marca w TVN odbyła się premiera trzeciego sezonu "Królowej przetrwania". Wśród uczestniczek znalazły się m.in. Dominika Rybak, Anna SowińskaMonika Jarosińska, Maja Rutkowski i Dominika Serowska. Kilka dni później, 7 marca, wspomniane panie pojawiły się w programie na żywo "Mówię wam", gdzie na antenie TVN7 podzieliły się swoimi wrażeniami po emisji pierwszego odcinka show. Nie zabrakło budzących emocje tematów.

Zobacz wideo Rutkowski stanęła w obronie Serowskiej. Mówią, że zasłynęła tylko dzięki Hakielowi

Dominika Serowska o porównaniach do Katarzyny Cichopek. "Musiałam mieć zbroję"

Podczas programu Mateusza Hładkiego powrócił temat Katarzyny Cichopek, a rozmowa wokół "Królowej przetrwania" stała się pretekstem do poruszenia osobistych doświadczeń Dominiki Serowskiej. Uczestniczka została zapytana o to, jak czuła się, będąc porównywaną do byłej żony swojego partnera. -Na pewno musiałam mieć taką zbroję i być przygotowana na różnego rodzaju ataki. W tym programie mogłam pokazać siebie z tej strony, którą jestem w zasadzie na co dzień - przyznała.

Jaką Serowską zatem widzowie mają szansę poznać? - Wydaje mi się, że dałam się poznać ludziom z zupełnie innej strony, niż do tej pory byłam odbierana. Pokazałam, że jestem delikatna, mam swoją naturalną, kobiecą stronę i swoje słabości. Myślę, że dzięki temu widzowie mogą się ze mną utożsamić - podsumowała.

Dominika Serowska broni Marcina Hakiela po kontrowersyjnych słowach o byłej żonie

Ostatnie dni ponownie skupiły uwagę mediów na Katarzynie Cichopek, po tym jak jej były mąż w podcaście "WojewódzkiKędzierski" nazwał ją "pustą". - Moja wspaniała partnerka na pewno nie jest pusta, czego nie mogę powiedzieć o mojej byłej - wypalił. Słowa te wywołały falę oburzenia w internecie, a w obronie ukochanego stanęła Serowska. - W kontraście do tego, jak został potraktowany, te słowa to naprawdę nic. (...) Ja uważam, że właśnie on za mało mówił do tej pory i może dlatego teraz ludzie są tacy zdziwieni, a dużo więcej powinien powiedzieć już dawno temu. Nie zawsze się opłaca być dobrym. (...) Uważam, że jego dobroć w wielu kwestiach została wykorzystana na jego niekorzyść - stwierdziła w rozmowie z Plotkiem.

Więcej o: