"Żona dla Polaka" to telewizyjne show randkowe emitowane na TVP1. Format jest łudząco podobny do innej produkcji telewizji publicznej - "Rolnik szuka żony". Obecnie trwa drugi sezon, który w odróżnieniu od poprzedniego rozgrywa się w kanadyjskim Toronto, a nie Chicago w USA. Za nami szósty odcinek nowej serii, w którym bez wątpienia nie brakowało emocji i zaskakujących oraz pełnych napięcia zwrotów akcji. Widzowie już od pierwszych momentów nie mogli narzekać na marazm. Co takiego wydarzyło się na antenie?
W szóstym odcinku Dorota zafundowała swoim kandydatom nie lada rozrywkę, która nie zakończyła się dla niej najlepiej. Zanim to się stało, panowie odbyli szczerą rozmowę między sobą. Rozmawiali o przyszłości oraz o tym, co na bieżąco dzieje się w programie. - Uważam, że nadal każdy ma szansę. Dorota nikogo nie skreśla, nikogo jakoś nie faworyzuje. Moja przewaga jest taka, że ja tu jestem - mówił pewny siebie Marcin. Później jednak sytuacja diametralnie się odmieniła. Dorota zabrała bowiem trzech panów na wrestlingowy trening. Rywalizacja między kandydatami zaczęła się jeszcze podczas trwania rozgrzewki. Konkurencja sprawdzająca samodyscyplinę i wytrzymałość okazała się punktem zapalnym.
W pewnym momencie rozemocjonowany Marcin opuścił salę ćwiczeń i oznajmił, że odchodzi z programu. - Ośmieszyli mnie. To jest antyreklama dla mnie - powiedział poddenerwowany i dodał: - Zjedzą mnie w Bełchatowie po tym. Mimo że pozostali uczestnicy próbowali jakoś to załagodzić, było to bezskuteczne. Marcin nie zmienił decyzji, a Dorota była wyraźnie zszokowana. - Nie podoba mi się to - wypaliła. Zaraz później dodała jednak, że nie zamierza trzymać kandydata na siłę i szanuje jego decyzję.
Decyzja Marcina nie spodobała się jednak internautom, którzy w mediach społecznościowych programu, skrytykowali jego postępowanie. Odejście Marcina sprawiło też, że o serce Doroty dalej starać się będzie już tylko dwóch kandydatów: Dawid i Paweł. Być może któremuś uda się zagościć w jej życiu na dłużej.
Co wydarzyło się u pozostałych uczestników? Maciek najpierw spędził czas ze wszystkimi kandydatkami. Później zdecydował się zabrać na randkę Angelikę. Para wspólnie uprawiała sporty wodne, przy okazji rozmawiając o poprzednich związkach kobiety. Wygląda na to, że czas spędzony razem nieźle namieszał w głowie Maćka. - Wczoraj mówiłem: 100 proc. Iwona. Dzisiaj... nie wiem. Wybór będzie bardzo ciężki na samym końcu - skwitował przed kamerą.
W tym samym odcinku do Maćka i jego kandydatek z wizytą wpadł Kacper Kuszewski. - Wyczuwam w tobie coś takiego, że trzymasz twarz silnego faceta, który wie, czego chce i lubi kontrolować sytuację. Ale pod spodem widzę nieśmiałego, delikatnego chłopaka - bardzo wrażliwego i uczuciowego - powiedział Kuszewski o uczestniku, a ten przyznał mu rację: - Muszę się zgodzić z bliskością tej oceny. Lubię kontrolować sytuację, być może być osobą dominującą, ale gdy się poznajemy bliżej, otwieram się. Jestem milszy, delikatniejszy - przyznał.
Wojtek również jest rozdarty. W szóstym odcinku mężczyzna zaprosił Magdę na lekcje gry w hokeja. Podczas spotkania lekko zainicjował kontakt fizyczny, a kandydatka rozważała, czy tak samo robi z jej rywalką. - Chciałbym, żeby wiedziała, co do niej czuję, ale boję się, że to jeszcze za wcześnie - mówił. Nie szczędził też Magdzie miłych słów i zasypywał ją komplementami. - Bardzo lubię spędzać z tobą czas. Jesteś otwarta, wesoła, fajna. Takich cech szukam w mojej żonie - wyznał bez owijania w bawełnę. Po dobrych chwilach spędzonych u boku Magdy, Wojtek wybrał się na kawę z Justyną. Kobieta podzieliła się z nim bardzo osobistym przeżyciem. - Bardzo często robiłam sobie krzywdę. Bałam się, że to źle się skończy. Był moment, gdy przestraszyłam się śmierci i to przybliżyło mnie do Boga. Gdybym się nie nawróciła, sięgnęłabym dna - opowiadała.
Tymczasem Matt zabrał Alicję na randkę i zezwolił jej na prowadzenie swojego samochodu. Jej umiejętności bez wątpienia zaimponowały mężczyźnie. - Jest świetnym kierowcą. Czy lepszym ode mnie? Pierwszy raz jechała moim autem. Trudno ocenić, ale na pewno się nie bała - mówił z uśmiechem na twarzy. Z kolei kobieta wyznała, że dobrze spędza jej się czas z uczestnikiem, ale na ten moment nie jest mu jeszcze w stanie zaufać. Po przejażdżce Matt zabrał się za skręcanie mebli ogrodowych i po pomoc zwrócił się do Kasi. Po wykonanej pracy mężczyzna zdecydował się na czuły gest i objął ją ramieniem. Przy okazji jasno dał jej do zrozumienia, że chciałby ją lepiej poznać. Zerknijcie do naszej galerii i zobaczcie zdjęcia z odcinka!
Edward Linde-Lubaszenko nie chciał spisywać testamentu. Zależało mu tylko na jednym
Dekadę temu zwyciężyła w "MasterChef Junior". Teraz pokazała, jak szykuje się do ślubu
Marta Nawrocka nie chce już dłużej czekać. W działaniu ma wsparcie syna
Nowy spot Nawrockiego wygląda jak zapowiedź filmu Vegi? Ekspert: Prezentuje się niczym Półbóg
Małgorzata Rozenek-Majdan odsunęła się od kościoła. Miała ku temu ważny powód
Trump ostro krytykuje występ Bad Bunny'ego w przerwie meczu Super Bowl. "To obraza dla Ameryki"
Joanna Brodzik rozprawiała o życiowych zmianach. Nagle wypaliła. "Jestem wolna i..."
Edward Linde-Lubaszenko nie żyje. Informację potwierdził syn
Piotr Stramowski i Natalia Krakowska zaręczyli się! Narzeczona już wcześniej podsycała domysły