W "Żonie dla Polaka" emocje sięgnęły zenitu. Po tym określeniu uczestniczka zalała się łzami

W trzecim odcinku "Żony dla Polaka" emocje wymknęły się spod kontroli, a pozornie niewinna uwaga wywołała prawdziwą burzę. Uczestniczka nie spodziewała się, że jedno zdanie wypowiedziane przy wspólnym stole doprowadzi ją do łez.
W 'Żonie dla Polaka' emocje sięgnęły zenitu. Po tym stwierdzeniu uczestniczka zalała się łzami
TVP

Trzeci odcinek "Żony dla Polaka" przyniósł moment, który poruszył zarówno uczestników, jak i widzów. Choć 18 stycznia nie brakowało randek i flirtów, to emocjonalna rozmowa pomiędzy Dorotą a Pawłem stała się najmocniejszym punktem programu. 

Zobacz wideo Myszkowski zaręczył się na Malediwach. Wyjawił plany na ślub Wybierz serwis

"Żona dla Polaka" budzi emocje. Dorota usłyszała bolesne słowa

W trzecim odcinku "Żony dla Polaka" atmosfera zgęstniała. Dorota musiała zmierzyć się z oceną, której zupełnie się nie spodziewała. Paweł, opisując dynamikę relacji w domu, określił ją mianem "księżniczki lodu". Dla kobiety te słowa okazały się ciosem - w jej oczach zupełnie rozmijały się z tym, jaka naprawdę jest i jak postrzega swoje zachowania wobec mężczyzn.

W pewnym momencie emocje wzięły górę. Dorota nie kryła wzruszenia i ze łzami w oczach tłumaczyła, że nie dystansuje się z wyrachowania, lecz z naturalnej ostrożności wobec osób, których dopiero się uczy poznawać. - Ty mnie tak odbierasz, jak księżniczkę lodu? Nie powiem, że nie onieśmielacie mnie. Staram się radzić sobie najlepiej, jak mogę. Mi się strasznie przykro zrobiło, że ty mnie nazwałeś księżniczką lodu. Ja nie jestem w ogóle księżniczką lodu - odpowiedziała oburzona.

"Żona dla Polaka" - romantyczny moment naprawił relację Doroty i Pawła. Uczestniczka pokazała się w innym świetle 

W dalszej części emocjonalnej konwersacji Dorota podkreślała, że uważa się za osobę ciepłą i otwartą, ale potrzebuje czasu, by to okazać. Ten moment obnażył jej wrażliwość i pokazał, jak bardzo zależy jej na autentycznej relacji, a nie na odgrywaniu roli w telewizyjnym formacie. Napięcie szybko próbował rozładować Dawid. Przeprosił Dorotę za całą sytuację i nie ukrywał, że jej reakcja również jego poruszyła. Od słów przeszedł do czynów - zaprosił ją na randkę, która diametralnie zmieniła nastrój.

Kameralna atmosfera, bliskość i zmysłowy masaż sprawiły, że między nimi pojawiła się wyraźna chemia. Dorota odzyskała spokój, a widzowie mogli zobaczyć ją w zupełnie innym świetle - bardziej swobodną i uśmiechniętą. - Był dotyk, o który się starałem od kilku dni - powiedział przed kamerą Paweł, dając do zrozumienia, że między zakochanymi nie ma już niesnasek. 

Więcej o: