Przed świętami widzowie TVN24 mogli zobaczyć jeszcze jeden odcinek programu "W Kuluarach", w którym prowadzący podsumowują najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia. To format na żywo, a w tych, jak wiadomo, nieraz dochodzi do zaskakujących sytuacji. Tym razem widzowie byli świadkami zabawnej wpadki. Prowadzący niespodziewanie wyszli ze swojej roli. Śmiechom nie było końca.
W momencie gdy na ekranie miała pojawić się nazwa programu, na co byli przygotowani prowadzący, niespodziewanie wyświetliła się jedna z prowadzących, Arleta Zalewska. Piotr Kraśko i Radomir Wit nie kryli zaskoczenia. - Dlaczego Arleta się za nami wyświetlasz? - przerwał wypowiedź Kraśki Wit. - No i bardzo dobrze, bo Arleta powinna się wyświetlać za nami - odpowiedział Kraśko, po czym wrócił do tematu. Zalewska nadal była na ekranie, co najwyraźniej przeszkadzało również jej. - Moje zmarszczki widać - wypaliła. - Ty kazałaś siebie tam wyświetlać? - śmiał się Wit.
- To nie jest ta niespodzianka, którą dla was przygotowałam. Po prostu Radomir zazdrości, że to nie on się wyświetla - odparła dziennikarka. - Dlaczego to nie ja? Dlaczego właśnie no? - brnął dalej Wit. Po chwili wszystko wróciło do normy. - Komuś palec się omsknął - stwierdziła Zalewska. Prowadzący przeszli do kolejnego tematu. Kraśko był pod wrażeniem tego, jak Wit po wpadce szybko wszedł w swoją rolę. - Niesamowite, jak szybko stałeś się poważny - żartował.
TVN zdecydował się opublikować zabawny fragment programu w mediach społecznościowych. Nagranie pojawiło się na Instagramie i TikToku. Pod wideo zaroiło się od komentarzy. Widzowie docenili poczucie humoru prowadzących. "Jesteście wszyscy wspaniali! Uwielbiam was", "Świetnie się wczoraj bawiłam", "Podobało mi się wczoraj! Było wesoło", "Świetny program i extra prowadzący" - pisali. Nagranie, o którym mowa, znajdziecie poniżej.
Marcin Rogacewicz padł na kolana przed Agnieszką Kaczorowską. "Powiedziałam tak"
Kubicka planuje wymianę implantów. Gojdź zareagował na jej obawy. Tak porównał Polskę i USA
Olga Frycz urodziła! Zdradziła imię malucha
Wyrasta nowa gwiazda młodego pokolenia aktorów. To córka znanej aktorskiej pary
James Van Der Beek nie żyje. Aktor "Jeziora marzeń" miał 48 lat
Miszczak stwierdził, że Doda nie ma "krzty lojalności". Ta mu dosadnie odpowiedziała
Widzowie zagotowali się po odcinku "Familiady". TVP wydała oświadczenie
Andrzej z Plutycz podjął już decyzję. Szykuje się nowa inwestycja
Rozenek tak urządziła biuro w nowej willi. W takiej przestrzeni aż chce się pracować