Za nami kolejny, szósty już odcinek "Tańca z gwiazdami". Tym razem z programem pożegnali się Aleksander Sikora i Daria Syta. Widzom bardzo nie podobał się taki werdykt i byli wyraźnie zawiedzeni takim obrotem spraw. Tuż po ogłoszeniu wyników prezenter udzielił krótkiego wywiadu, w którym powiedział, jaki jest jego ulubiony element programu. Takiej odpowiedzi nikt się nie spodziewał, bo przyznał, że to właśnie ta chwila tuż po eliminacji. - Ten pożegnania, jak tutaj razem wywijaliśmy naszą ostatnią akrobację w tym programie na środku. Poczułem, że wtedy naprawdę uwaga jest skupiona na nas, że wszystkie światła jupiterów w końcu są skupione na nas, więc widzisz ta ostatnia akrobacja - wyznał w rozmowie ze stacją RMF FM. W programie doszło także do zaskakującej sytuacji. Katarzyna Zillmann i Janja Lesar tym razem zatańczyły foxtrota do utworu "Jesienne róże" Mieczysława Fogga. Po ich występie głos zabrała Iwona Pavlović i złożyła uczestniczce zaskakującą propozycję. Słowa trenerki wywołały burzę w sieci.
Katarzyna Zillmann i Janja Lesar tworzą pierwszą żeńską parę w historii "Tańca z gwiazdami". Po ich ostatnim występie Iwona Pavlović zwróciła się do wioślarki z bardzo nietypową propozycją. - Kasiu, wcale bym nie przykładała tak dużej wagi, że tańczą dwie kobiety. Dla mnie to jest naturalne. (...) Czy dałabyś się namówić, żeby zatańczyć raz w jakiejś pięknej sukni, według twojego projektu nawet, i w butach na obcasie? - zapytała jurorka. Reakcja uczestniczki była stonowana i dyplomatyczna, ale widać było, że nie do końca czuła się w tej sytuacji komfortowo.
Jako wyzwanie, jak najbardziej. Ja lubię wyzwania
- podkreśliła. Po emisji odcinka w sieci pojawiło się bardzo dużo negatywnych komentarzy krytykujących słowa Pavlović. "To, co zaproponowała Pani Iwona, to próba ‘naprostowania’ lub ‘upiększenia’ różnorodności zamiast jej prawdziwego zaakceptowania. Skoro do programu zaproszono parę jednopłciową, wymuszanie na jednej z osób dopasowania się do heteronormatywnego schematu (kobieta–mężczyzna) stoi w sprzeczności z ideą otwartości", "Zdenerwowały mnie te słowa. Jakby sukienka definiowała kobiecość", "Nie ma co zmuszać do zakładania sukienki, skoro się nie czuje dobrze" - czytamy. Zgadzacie się z tymi opiniami? Głos zabrała także sama zainteresowana.
Po emisji "Tańca z gwiazdami" głos zabrała także Katarzyna Zillmann, która w publikacji na Instagramie odniosła się do propozycji Pavlović. Wioślarka podkreśliła, że kobiecość nie jest dla niej definiowana przez ubiór czy zachowanie. Przyznała, że propozycję jurorki można potraktować jako wyzwanie, ale ma co do tego także wątpliwości. "Czy nie będzie interpretowane to jako akt 'złamania'? Chcę być tu dla was, dla tych dziewczyn, które od najmłodszych lat słuchają, jak się powinny ubierać, jak zachowywać… Absolutnie nie chcę, aby mój potencjalny performance w sukience miał być smutnym 'przebraniem' mnie za kogoś innego. Musielibyśmy podejść do tego kreatywnie i stworzyć coś ciekawego dopowiadającego przede wszystkim mi samej" - podsumowała.
Mocne wyznanie Zawadzkiej. "Dawno tak nie płakałam"
Natalia Niemen była w sekcie. Ujawniła, co się w niej działo
Linda odciął się od świata i mieszkał w ruderze. "Słuchałem wilków"
Paryżanki je kochają, a w CCC są teraz na wyprzedaży - skórzane też w Rieker
Wojciechowska o kontakcie z córką. Tej zasady przestrzega
Edyta Górniak wystąpiła w "Must be the music". Gdy podeszła do jurorów, Karpiel-Bułecka zaskoczył ją tym gestem
Te baleriny Lasockiego to TOP 1 na lato - kosztują stówkę, a dbają o wygodę. Co w Rieker?
Kasia Cerekwicka dziś przyjmuje w gabinecie. Nie wszyscy wiedzą, kim jest z wykształcenia
Monika Richardson mówi o problemie z alkoholem. "Picie codzienne zaczęło się w moim trzecim małżeństwie"