• Link został skopiowany

Co za sceny w Kielcach. Kozidrak nagle przemówiła do fanów

Beata Kozidrak pojawiła się 31 sierpnia w Kielcach, gdzie odbyła się impreza Polsatu. Wokalistka ze sceny zwróciła się do fanów.
Beata Kozidrak na 'Magicznym Zakończeniu Wakacji'
Beata Kozidrak na 'Magicznym Zakończeniu Wakacji'. Fot. KAPiF

Beata Kozidrak powróciła na scenę. Wokalistka zniknęła na kilka miesięcy i na początku nie było dokładnie wiadomo, co się z nią dzieje. Dopiero w tym miesiącu ujawniła, że miała poważne problemy zdrowotne i zmagała się z chorobą nowotworową. Odkąd udzieliła pierwszego wywiadu na ten temat, który ukazał się 17 sierpnia w "Dzień dobry TVN", artystka coraz częściej nawiązuje do choroby. Tak samo było podczas "Magicznego Zakończenia Wakacji", które odbyło się 31 sierpnia w Kielcach.

Zobacz wideo Doda miała czerniaka. Tak teraz dba o zdrowie

Wzruszona Kozidrak w Kielcach. Zwróciła się do publiczności

Beata Kozidrak wykonała na Kadzielni największe hity zespołu Bajm. Widzowie Polsatu oraz zebrana publiczność usłyszeli: "Białą armię", "Tę samą chwilę" i "Co mi panie dasz". Artystka wyglądała świetnie w białym komplecie złożonym z marynarki i spodni. Nie ukrywała emocji, nieraz łamał jej się głos. Między występami nawiązała do swojej sytuacji osobistej i zwróciła się do publiczności. - Jestem tu po dziewięciu miesiącach walki ze zdrowiem i o zdrowie. Przez ten czas zastanawiałam się, jak to będzie się z wami spotkać (...). Chciałam wam powiedzieć jedno, że dziękuję za wszystkie SMS-y, za wszystkie maile, które do mnie docierały, kiedy byłam w szpitalu, ta energia bardzo mi pomogła. (...) Dostałam mnóstwo energii od ludzi, których nigdy nie poznałam, chciałabym z całego serca podziękować - przekazała Kozidrak, wyraźnie poruszona. 

Na co chorowała Beata Kozidrak?

W rozmowie z "Dzień dobry TVN" Beata Kozidrak wyjawiła, że zmagała się z chorobą nowotworową. Niepokojące były dla niej bóle pleców, które bardzo jej doskwierały. - Właściwie trzy koncerty, wielkie bóle pleców, kręgosłupa. Wtedy jeszcze myślałam, że to może całe życie na tych wysokich obcasach. I może to jest kwestia gdzieś genów, bo w rodzinie były problemy z plecami i w ogóle z kręgosłupem - powiedziała piosenkarka. Po zakończeniu trasy koncertowej gwiazda trafiła do szpitala. W krótkim czasie dowiedziała się, jaka jest diagnoza. - Dwa dni później już byłam w szpitalu. Bardzo źle się czułam. Proste przejście z łóżka u mnie w domu do toalety było dla mnie wielkim problemem i czułam, że to nie są żarty. Oczywiście zrobiłam wszystkie badania i tak jak każdy człowiek bałam się bardzo, jaka będzie diagnoza (...). Diagnoza była dość szybka. Po prostu była to choroba nowotworowa. I nie boję się tego powiedzieć, bo chciałabym również, żeby to zabrzmiało optymistycznie, że czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy, że choroby nowotworowe można leczyć i poddać się temu procesowi leczenia - dodała gwiazda. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

  • Link został skopiowany
Więcej o: