Izabela Zeiske, którą znają doskonale widzowie TTV, jest w żałobie. Uczestniczka programu "Gogglebox. Przed telewizorem" poinformowała w sieci o śmierci mamy - Teresy, która pokazywała się z nią na antenie. "Serce nasze przepełnia żal, smutek, rozpacz. Dzisiaj przestało bić pełne miłości, oddania serduszko naszej ukochanej mamuchny i Buni. Życie zaczyna się i kończy, ale dla najbliższej osoby nie ma wieku i obojętnie, ile ma lat, zawsze jest to za mało, a ból rozsadza serce i wnętrze. Mamuniu, byłaś ogromnie troskliwą, kochającą bez granic, oddaną bez reszty matką i babcią. Nie wiem, jak poradzimy sobie bez ciebie" - napisała na Instagramie Izabela Zeiske.
W miniony piątek - 9 lutego - Izabela Zeiske informowała w sieci, że jej mama jest w szpitalu. Nie ukrywała, że jest z nią źle. Zdradziła wtedy, że lekarze walczą o życie seniorki. "Są takie momenty, kiedy człowiek nawet najbardziej pozytywnie nastawiony do życia i który jest bardzo radosny, nie potrafi tej radości wykazać. My właśnie z Chimkiem wróciliśmy ze szpitala. Od rana byliśmy w szpitalu... Byliśmy z naszą babunią w szpitalu. Przyjechaliśmy właściwie tylko na moment. Chimek za chwilę wraca, ja tutaj muszę coś porobić... I powiem tylko jedno - bardzo was proszę o modlitwę za mamuchnę. Bardzo was proszę o modlitwę i o zdrowie. Błagam was" - powiedziała na nagraniu.
To nie pierwszy raz, gdy emerytka była w szpitalu. W lipcu Izabela Zeiske informowała, że jej mama wylądowała w szpitalu z powodu problemów z krążeniem. Namówić ją na konsultację ze specjalistami nie było łatwo. "Miałam bardzo ciężki dzień. Mama trafiła do szpitala. Mnie się pewne rzeczy nie podobały. Mama nie chciała jechać do pani doktor, choć leciała jej krew z nosa, to mówiła, że wszystko jest w porządku. 87 lat, widziałam te opuchlizny, mama ma straszne problemy krążeniowe" - pisała. Wtedy po kilku dniach hospitalizacji udało się jej wrócić do domu i nadal nagrywać program "Gogglebox. Przed telewizorem", gdzie występowała z córką i wnuczkiem.
Izabela Zeiske często podkreślała, że wzorem w wychowaniu dzieci jest dla niej własna mama, od której nauczyła się wielu zasad. Uczestniczka show TTV jest nie tylko mamą Joachima, z którym występuje od lat na antenie. Oprócz dwójki biologicznych dzieci, ma również jedną adoptowaną pociechę i pełni funkcję rodziny zastępczej dla pozostałej trójki. "To nic nie zmienia: ani naszego podejścia do nich, ani ich podejścia do nas. Gdybym była młodsza, na pewno podjęłabym się tego na nowo, bo uważam, że takim dzieciom trzeba pomóc. One zasługują na prawdziwy dom. Oczywiście, że są schody, ale ja zawsze powtarzam, że miłością i spokojem można wszystko załatwić – tłumaczyła w "Świecie Gwiazd". "Dla mnie bycie mamą to wielki dar i wielka duma, nie każda kobieta może nią być. Wiele chce, ale nie każda może. Jeżeli kobieta ma ten zaszczyt bycia mamą, to jest to jej największe szczęście - mówiła.
Aleksandra i Sławosz Uznańscy-Wiśniewscy spodziewają się dziecka. "Powiększy nam się rodzina"
Nowe informacje ws. śmierci córki Tommy'ego Lee Jonesa. Ujawniono treść rozmowy z 911
Górniak ogłosiła, że wybaczyła Steczkowskiej. Reakcja Justyny? To trzeba zobaczyć. Hit!
O tym występie na "Sylwestrze z Dwójką" mówią wszyscy. Maryla Rodowicz nie była sama na scenie
Melania Trump w horrendalnie drogiej stylizacji. Cena szpilek dosłownie zwala z nóg
Data ogłoszenia ciąży przez Uznańskich-Wiśniewskich nie jest przypadkowa. Bystrzak widzi to od razu!
Zaskakujące zachowanie Edyty Górniak podczas sylwestra. To działo się za kulisami
Kuriozalne tłumaczenie Republiki po wybuchu afery. Chodzi o orędzie Nawrockiego
Viki Gabor stanowczo reaguje na pytanie o romski ślub. Czara goryczy się przelała. Puściły jej nerwy