"Hotel Paradise". Kornelia usłyszała druzgocącą diagnozę. "Myślałam, że to koniec"

Kornelia z "Hotelu Paradise" kilka lat temu trafiła do szpitala z powodu złego samopoczucia. Po wykonaniu szeregu badań diagnostycznych dowiedziała się, że poważnie choruje. Kiedy usłyszała diagnozę, była załamana.

Kornelia Głaszcz wzięła udział w trzecim sezonie "Hotelu Paradise". Uczestniczka pojawiła się także ostatnio w "Hotelu Paradise All Stars" z wybranymi uczestnikami z poprzednich edycji. W programie była wesoła i uśmiechnięta i mało kto wiedział, że poważnie choruje. W jednym z ostatnich wywiadów opowiedziała, jak zareagowała, kiedy dowiedziała się o diagnozie.

Zobacz wideo Nana z Hotelu Paradise o Dorocińskim i Zakościelnym. "Dla mnie to już trochę za starzy"

"Hotel Paradise". Kornelia Głaszcz była załamana, gdy usłyszała diagnozę. "Targały mną okropne emocje"

Kornela Głaszcz w programie "Hotel Paradise" odpadła tuż przed samym finałem. Zwycięzcami jej edycji zostali Basia i Krystian. Uczestniczka show kilka lat temu dowiedziała się, że choruje na stwardnienie rozsiane. Wszystko zaczęło się od skierowania do neurologa. Kornela spędziła ponad tydzień w szpitalu, gdzie robiono jej szereg badań i smutna diagnoza się potwierdziła. W jednym z ostatnich wywiadów przyznała, że gdy dowiedziała się o chorobie, była przekonana, że jej życie się kończy. Wcześniej wspominała, że po jej usłyszeniu długo płakała i nie mogła się uspokoić, bo odbierała to jako wyrok śmierci. Dziś ma zupełnie inne nastawienie i stara się czerpać z życia garściami.

Ta choroba poniekąd ukształtowała moją osobowość i moje podejście do wielu rzeczy. Dała mi szacunek do zdrowia i życia. Kiedyś zdrowie nie było dla mnie istotne, uważałam, że po prostu jest - podkreśliła w rozmowie z serwisem Plejada.
W momencie, gdy dowiedziałam się o chorobie, płakałam. Nie potrafiłam się uspokoić. Mnie ta choroba kojarzyła się tylko i wyłącznie z niepełnosprawnością. Byłam przekonana, że życie mi się skończy. (...) Targały mną okropne emocje, których tak naprawdę nikomu nie życzę - wyznała Kornelia w rozmowie z Party.pl.
 

"Hotel Paradise". Kornelia Głaszcz zafundowała sobie ekspresową metamorfozę

Kornela z "Hotelu Paradise" na początku lipca pochwaliła się nową fryzurą. Uczestniczka show zdecydowała się na ostre cięcie. Jak sama podkreśliła, bardzo potrzebowała takiej zmiany. Wizyta u fryzjera miała dla niej przede wszystkim znaczenie symboliczne. Pozbyła się nie tylko części włosów, ale także wyrzuciła ze swojego życia toksycznych ludzi. "Jak wam podoba się metamorfoza? Godzinę temu napisałam do mojej fryzjerki, że potrzebuje zmiany, godzinę później mamy to - nowe krótkie włosy. Ostatnio odcięłam kilka "toksycznych gałęzi" z mojego życia. Teraz czas na otaczanie się samymi pozytywnymi życzliwymi ludźmi. Do tego nowe włosy oznaczające nowe dobre zmiany! Czemu nie?" - podkreśliła na Instagramie.

Więcej o:
Copyright © Agora SA