Więcej aktualnych informacji na temat uczestników popularnych programów telewizyjnych znajdziecie na stronie Gazeta.pl
Marta Paszkin i Paweł Bodzianny poznali się na planie siódmej edycji programu "Rolnik szuka żony". Farmer nie ukrywał, że spośród wszystkich kandydatek to piękna blondynka spowodowała u niego szybsze bicie serca. Pozostałe uczestniczki nie chciały przeszkadzać zakochanym i wcześniej opuściły jego gospodarstwo. W marcu tego roku odbył się ślub pary, a kilka dni temu na świat przyszło ich pierwsze wspólne dziecko. Chłopiec otrzymał imię Adam. Dumny tata od razu zorganizował pępkowe.
Paweł cieszy się dużą popularnością na Instagramie. Obserwuje go ponad 70 tysięcy internautów. Po narodzinach pierworodnego rolnik od razu przekazał radosną nowinę fanom i pochwalił się zdjęciem z synem. Dumny tata nie ukrywał, że narodziny pociechy to najszczęśliwszy moment w jego życiu.
Najpiękniejszy moment w życiu! Jak opadną emocje, napiszę trochę więcej, teraz najważniejsze, że wszystko potoczyło się dobrze i Adaś jest już z nami cały i zdrowy - napisał pod fotografią z noworodkiem.
Uczestnik programu "Rolnik szuka żony" postanowił podzielić się swoją radością i urządził pępkowe. Razem z Pawłem bawili się jego bracia. Impreza odbywała się w akompaniamencie gitary, a szczęśliwy tata wraz z gośćmi wznosił kolejne toasty za zdrowie syna. Relacja z zabawy pojawiła się na InstaStories Bodziannego. Farmer opatrzył ją tagiem #Proud, po raz kolejny podkreślając, jak dumny jest z narodzin pociechy.
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Była Barona podarowała prezent jego (jeszcze) żonie. To jej wysłała
Kosiniak-Kamysz o swoim podwójnym nazwisku. Ujawnił prawdę