Więcej informacji na temat polskiego show-biznesu znajdziesz na Gazeta.pl
Marta Paszkin i Paweł Bodzianny - jedna z niewielu stworzonych w "Rolnik szuka żony" par - lada dzień powitają na świecie pierwsze dziecko. Żona hodowcy krów cierpliwie odpowiada na pytania na Instagramie o zbliżający się termin porodu. Fani show nie mogą się doczekać, aż rodzina się powiększy, zaś Marta ma w sobie jeszcze siłę, by żartować - co w dziewiątym miesiącu ciąży nie jest łatwe.
Marta Paszkin w ostatnich miesiącach bardzo chętnie pokazywała na Instagramie rosnący brzuch. Żona rolnika-hodowcy jest już w ostatnich tygodniach ciąży i widać, że rozwiązanie jest już tuż-tuż. W komentarzach, jakie zamieszcza pod swoimi postami, można znaleźć informację, że poród ma zaplanowany na koniec czerwca. Jednak ostatnie tygodnie ciąży u większości ciężarnych wyglądają tak, że ciągle odpowiadają one na pytania, czy już urodziły albo kiedy rodzą. Marta nie jest wyjątkiem. Pojawiają się pytania o wielkość malucha (według ostatnich pomiarów może mieć "nawet 3,5 kilograma") i czy przypadkiem nie spodziewa się bliźniaków.
Ostatnie dni przed rozwiązaniem para spędza na wypoczywaniu, zaś Marta żartuje z męża.
Najczęściej pojawiające się pytanie w Q&A było o to, jak się czuję przed porodem. Ja raczej dobrze... gorzej z Pawłem :D
Para planuje poród rodzinny - Marta wprost pisze, że życzy sobie towarzystwa męża przy porodzie, o ile będzie się on odbywał siłami natury.
Mam nadzieję, że nie wymięknie - napisała wprost.
Pozostaje nam trzymać kciuki za szczęśliwe - i szybkie - rozwiązanie!
Wszyscy pokochali jej Izabelę Łęcką. Tyszkiewicz ma nietypową radę dla swoich następczyń. "Aż przykro"
Co za sceny! Dziennikarz Republiki nagle przerwał program TVP Info. Interweniowała Straż Marszałkowska
Legendarny muzyk nie żyje. Zmarł w wieku 56 lat
Lewandowski szczerze o przeprowadzce do Chicago. "Potrzebowałem tego"
Obejrzałam hit, którym żyła Polska. Dziś "Matki, żony i kochanki" nie miałyby łatwo z widzami
Książulo wydał fortunę na apartament prezydencki w hotelu. "Jestem załamany"
To dlatego Anita Sokołowska odeszła z "Przyjaciółek". Padły mocne słowa
Nie zgadzał się z werdyktem w sprawie Lindsay Clancy. Teraz zabrał głos
Ile trzeba zarabiać, żeby godnie żyć? Lubomirski-Lanckoroński: W naszym wypadku kwota jest duża