Więcej aktualnych informacji na temat uczestników popularnych programów telewizyjnych znajdziecie na stronie Gazeta.pl
Julia Gołębiowska wzięła udział w szóstej edycji programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Eksperci wybrali jej na męża Tomka. Dość szybko okazało się jednak, że para nie dogaduje się zbyt dobrze. Mężczyzna nie szczędził przykrych uwag na temat wyglądu swojej żony. Nikogo nie zdziwiło więc, że po miesiącu małżeństwo podjęło decyzję o rozwodzie. Julia nie żałuje jednak udziału w programie, pomimo że nie znalazła tam miłości. Jak sama przyznaje, gdyby nie "Ślub od pierwszego wejrzenia", nie spotkałaby swojego obecnego partnera. Kobieta w końcu pochwaliła się na Instagramie wspólnym zdjęciem.
Udział w programie "Ślub od pierwszego wejrzenia" przyniósł Julii sporą popularność. Na Instagramie śledzi ją ponad 70 tysięcy obserwujących. Uczestniczka matrymonialnego eksperymentu w końcu zdecydowała się pokazać swojego obecnego partnera, którego nazwała swoim "Romeo". Pod wspólną fotografią zamieściła romantyczne wyznanie. Przyznała, że jest bardzo szczęśliwa i życzyła fanom, aby doświadczyli w swoim życiu równie gorącego uczucia.
Przedstawiam wam mojego Romeo - oto Dominik! Trochę to trwało, zanim się ujawnił, ale nadszedł ten czas. Jestem bardzo szczęśliwa i każdemu z was życzę takiej miłości, jakiej doświadczam ja - napisała pod postem była żona Tomka.
Myślicie, że Julia wkrótce ponownie stanie na ślubnym kobiercu?
Baron przeczytał komentarz o rodzinie. "Wszystkiego najlepszego dla waszej trójki". Tak zareagował
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Iza Miko przerażona zmianami w Los Angeles. "Syf, brud"
Dzień po rozprawie Baron zdecydował się na kolejną zmianę. Internauci zachwyceni
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Roznerski uciekł do lasu i urządził się na 82 m2. W domu wykorzystał niebanalne rozwiązania
Edyta Pazura o finansach w małżeństwie. Takie ma podejście do wspólnego konta
Takiego telefonu w "Szkle kontaktowym" jeszcze nie było. Nagranie to hit
Perkusista Perfectu potrzebuje pomocy. Hołdys apeluje: Niech dziś ten świat do niego też się uśmiechnie