Więcej o uczestnikach programów telewizyjnych przeczytasz na Gazeta.pl
Nowy konflikt w "Ślubie od pierwszego wejrzenia" przybrał niespodziewany obrót. Tym razem po jego stronach nie stanęła para byłych małżonków, a ekspertka programu Magdalena Chorzewska i byli uczestnicy. Adamowi Miciakowi z trzeciej edycji oraz Annie Wróbel z edycji drugiej nie spodobały się słowa psycholożki, która udzieliła wywiadu w Plejadzie. Chorzewska powiedziała m.in., że to z winy Adama rozpadło się małżeństwo w programie, bo uczestnik ukrył fakt, że jest w związku. Skomentowała także relację Ani, twierdząc, że decyzja o pójściu do łóżka zbyt szybko nie zawsze kończy się dobrze. Zarówno Miciak, jak i Wróbel nie ukrywali wściekłości po słowach ekspertki i odnieśli się do nich w mediach społecznościowych. Chorzewska postanowiła odeprzeć ataki, a w rozmowie z serwisem Obcas.pl zarzuciła uczestnikom, że szukają wokół siebie medialnego szumu.
Głos w sprawie jako pierwszy zabrał Adam Miciak, który w instagramowym poście nie przebierał w słowach. Zarzucił Chorzewskiej kłamstwo, mówiąc, że w czasie trwania programu nie był w związku z obecną partnerką, a jedynie utrzymywał z nią kontakt. Napisał także, że zachowanie ekspertów poza kamerami znacznie różniło się od tego, co zostało pokazane w programie.
Cała wasza trójca pseudo ekspertów to zakłamane towarzystwo, które chciało się wypromować, bo nikt nie mówi o waszym zachowaniu, gdy kamera ma przerwę. (...) Wstyd by mi było nazywać się psychologiem i publicznie jeszcze występować - napisał wściekły Adam.
Anna Wróbel także nie ukrywała zdenerwowania, a po wypowiedzi Chorzewskiej zdecydowała się napisać do niej wiadomość prywatną z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Jak informowała na Instagramie, nie dostała żadnej odpowiedzi.
Niestety, są osoby, które potrafią wszystko zburzyć i dodać mi negatywnych emocji. Chodzę cały czas roztrzęsiona. (...) Ale pani Magda, niestety, nie ma nawet odwagi, żeby mi odpisać i przeprosić. W wiadomości prywatnej napisałam pani Magdzie, jak rzeczywiście to wyglądało - poinformowała na Instagramie.
Magdalena Chorzewska nie widzi jednak w swoim zachowaniu niczego niewłaściwego i ewidentnie nie zamierza przepraszać uczestników. Co więcej, twardo obstaje przy tym, co powiedziała, i jak twierdzi, na poparcie swoich słów ma nagrania z programu, które czarno na białym pokazują zachowania uczestników. Ataki uczestników ekspertka tłumaczy chęcią ponownego zaistnienia w mediach i upomina, że powinni skupić się teraz na ważniejszych sprawach.
Ja i Piotr zachowujemy się tak samo bez względu na obecność kamer lub ich brak. Nie mamy powodu, żeby zachowywać się inaczej. Wybieramy ludzi, tworzymy pary i naszym celem jest pomoc w budowaniu związków. Ja nie mam nic przeciwko Adamowi, oceniłam jedynie jego zachowanie i nieszczerą postawę w stosunku do Asi - powiedziała Chorzewska w rozmowie z serwisem Obcas.pl.
Mam też głębokie przekonanie, że niektórzy uczestnicy bardzo szukają jakiegokolwiek powodu, żeby raz jeszcze zaznaczyć swoją obecność w mediach. Nie pamiętają o tym, co robili i co zarejestrowały kamery. Dziwi mnie, że w obecnej sytuacji, którą żyje cały nasz kraj, te osoby są tak bardzo skupione na tym, co dawno przestało być ważne - dodała.
Uczestnicy "Ślubu od pierwszego wejrzenia", którzy ewidentnie poczuli się oczernieni przez Magdalenę Chorzewską, mają na ten temat chyba inne zdanie.
---
Plotek.pl jest dla Was i dla Was piszemy o rozrywce. Ale to nie znaczy, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie w tych miejscach:
Wszystkie wiadomości na temat wojny w Ukrainie
Jak pomóc Ukrainie - pomoc prawna
Agata Młynarska broni Marty Nawrockiej. Mocne słowa o wywiadzie w TVN24
Ekspertka oceniła przygotowanie Nawrockiej do wywiadu. Wie, gdzie popełniono błąd
81-letni Tomaszewski poślubił młodszą o 34 lata kobietę. Wyjawił, co stanie się z jego majątkiem
Kryńska przerwała milczenie po wywiadzie z Nawrocką. Dosadny komentarz
Joanna Koroniewska zapytana o wagę i wzrost. Powiedziała wprost, jak jest
Aleksandra Kwaśniewska otwarcie rozmawiała o religii w domu. Wspomina, co usłyszała od ojca
Skandaliczny żart Prokopa w "Dzień dobry TVN". To powiedział osobie mówiącej o uzależnieniu
Wellman kąsała na ramówce TVN-u. Tak potraktowała Chylińską i Dereszowską
Magdalena Cielecka o podejściu do swojej bezdzietności. "Bywało różnie na różnych etapach"