Więcej o serialach przeczytasz na Gazeta.pl
Andrzej i Marzena Lisieccy zostali uśmierceni w 1618. odcinku serialu. Para zginęła w wypadku samochodowym spowodowanym przez pijanego Jaszewskiego. Małżeństwo osierociło dwuletnią Kalinę, która trafiła pod opiekę Uli i Bartka. Zniknięcie pary bohaterów z "M jak miłość" było poważnym wstrząsem dla widzów. Zapytani o powody tej decyzji Olga Szomańska i Tomasz Oświeciński przyznali, że nie planowali odchodzić z telenoweli. Aktor dowiedział się, że przedstawienie dramatycznej sytuacji w serialu przyciąga widzów przed ekrany.
Zdarza się, że aktor na własne życzenie rezygnuje z grania w serialu i nie zamierza do niego wracać. Wówczas scenarzyści często decydują się na uśmiercenie bohatera. Miało to miejsce chociażby w przypadku kultowej już śmierci Hanki Mostowiak granej przez Małgorzatę Kożuchowską. Śmiertelny wypadek Lisieckich nie ma jednak nic wspólnego z decyzją aktorów. Olga Szomańska w rozmowie z Plejadą przyznała, że sama raczej nie odeszłaby z "M jak miłość".
Myślę, że pewnie nie zdecydowałabym się sama na rozstanie z serialem, ale na szczęście nie ja podejmuję takie decyzje, a czasem potrzeba w życiu zmiany, żeby otworzyły się nowe drzwi - powiedziała aktorka.
Oświeciński o kulisach rozstania z produkcją wyznał niewiele. W rozmowie z se.pl podkreślił, że decyzja nie należała do niego. Aktor sam chciał dowiedzieć się, co mogło być przyczyną uśmiercenia granego przez siebie bohatera.
Usłyszałem, że śmierć w serialu podnosi oglądalność - dodał w rozmowie z serwisem.
Podobnie informacje przekazał swiatseriali.interia.pl. Źródło portalu donosi, że długo rozważano, kto powinien pożegnać się z produkcją. Po naradzie stwierdzono, że śmierć Lisieckich przyniesie widzom odpowiednią dawkę emocji.
By utrzymać wielomilionową widownię przed telewizorami, od czasu do czasu potrzebny jest zabieg dramaturgiczny, który wstrząśnie fanami. Musimy dostarczać naszym widzom całego spektrum elektryzujących emocji - podał informator portalu.
Podczas wielogodzinnej burzy mózgów postanowiliśmy, że nie pozbędziemy się z obsady nikogo z rodziny Mostowiaków, tylko kogoś z jej najbliższego otoczenia. Ostatecznie padło na Marzenkę i Andrzejka - dodał.
Olga Szomańska i Tomasz Oświeciński to nie jedyni aktorzy, którzy w ostatnim czasie żegnają się z obsadą "M jak miłość". Z produkcji odszedł Paweł Deląg, przerwę od grania zrobiła sobie również Julia Wróblewska, a szerokim echem odbiło się także o wyrzucenie Barbary Kurdej-Szatan.
Po aferze o Tosię kariera Szelągowskiej wisi na włosku? Opadły maski
Trzeci odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Tak wygląda dom Joanny Przetakiewicz. Dominują marmur i złoto, ale są też rodzinne akcenty
Kto płaci za kreacje Marty Nawrockiej? Janachowska ujawniła kulisy współpracy
Schudła już 55 kg! Teraz "Mama na obrotach" musiała odpowiedzieć na zaczepkę internautki
Presley Gerber nie żyje. Syn Cindy Crawford miał 27 lat
Córka Andrzeja Dudy miała wypadek pod Kielcami. Trafiła do szpitala
Chajzer wkroczył na parkiet z żoną. Ten utwór wybrali na pierwszy taniec
Doda zaśpiewała "Rotę". Internauci wydali werdykt