Dociekliwi fani "Ślubu od pierwszego wejrzenia" znają już pary szóstej edycji programu. Po obejrzeniu czwartego odcinka, który premierowo trafił na Player 21 września, potwierdziły się przypuszczenia wielu osób, że Julia została żoną Tomka. Przez kilka kolejnych tygodni będziemy mogli podglądać, jak układa im się w związku, czy eksperci trafili w dziesiątkę przy doborze tej pary, czy też małżeństwo skończy się rozwodem. Julia postanowiła już wcześniej uchylić rąbka tajemnicy i zdradziła na swoim Instagramie, że w jej życiu jest obecnie ktoś ważny.
W połowie września, czyli już po rozpoczęciu emisji szóstej edycji programu, na Instagram Julii trafiło zdjęcie, które ona sama opisała jako "idealny wieczór". Uczestniczka "Ślubu od pierwszego wejrzenia" pokazała stół zastawiony przekąskami, na którym stoją dwie szklanki. Jednak uwagę przykuwa zdecydowanie bardziej drugi plan - na kanapie widać czyjeś nogi, wyglądające na męskie. Obserwatorzy Julki natychmiast zaczęli dociekać, czy oznacza to, że małżeństwo przetrwało:
Czy w tle leży Tomek? - pyta jedna z fanek.
Inna internautka uważa jednak, że to raczej nie Tomek, ale tata Julii. Uczestniczka "ŚOPW" opowiedziała komentującym, jednak w bardzo enigmatyczny sposób. Użyła emotikonek oznaczających, że póki co nic więcej nie może zdradzić w tym temacie.
Wygląda też na to, że powiększa się już paczka uczestników "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Zdjęcie Julii polubił Karol z piątej edycji, natomiast Marcin z edycji drugiej udostępnił InstaStories w trakcie trwania programu, w którym mówi "Julka, będzie dobrze, nie martw się". Instagram Julki obserwują także Iza, Ania, czy Kasia z szóstej edycji programu.
Zenek Martyniuk zareagował na wywiad Faustyny. Takiego zachowania nikt się nie spodziewał
Nazywali ich "oazowym zespołem". Kwiat Jabłoni ujawnia prawdę na temat wiary
Olejnik zapytała Owsiaka o jego wynagrodzenie. Lider WOŚP mówi wprost
Syn Wiśniewskiego skończył pięć lat! Pod urodzinowym wpisem Poli lawina komentarzy
Ksiądz wystąpi w reality show TVN-u. Tak zareagowali jego przełożeni
Gwiazda filmu "Kevin sam w domu" nie żyje. Catherine O'Hara miała 71 lat
Syn Bachledy-Curuś nie umie polskiego. Aktorka tłumaczy, dlaczego
Leszczak o rozstaniu z Koterskim i walce z lękiem. "Byłam wtedy sama z Frysiem w domu"
Co dalej z Kwiatem Jabłoni? Muzycy wyjawili powód zawieszenia działalności zespołu