"Ślub od pierwszego wejrzenia". Oliwia wyznała, że często płakała po przeprowadzce do Łukasza. "Wcale się nie odnalazłam"

Dla Oliwii i Łukasza ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" ostatnie miesiące były bardzo intensywne. Uczestniczka programu na instagramowej relacji opowiedziała o tęsknocie za bliskimi.

Oliwia Ciesiółka i Łukasz Kuchta starają się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Po zakończeniu programu "Ślub od pierwszego programu" ogłosili, że spodziewają się dziecka. Franio przyszedł na świat pod koniec maja, a młodzi rodzice uczą się nowej życiowej roli. Dodatkowo para postanowiła zaistnieć w sieci i założyła kanał na YouTube "Zakuchtani". Świeżo upieczona mama na Instagramie odpowiedziała na powtarzające się pytanie.

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Oliwia opowiada o tęsknocie za rodziną

Fani Oliwii często pytali, czy już przyzwyczaiła się do mieszkania na Śląsku. Żona Łukasza przez ostatnie lata mieszkała w Gdańsku. Po pół roku od zakończenia zdjęć do eksperymentu społecznego zdecydowała przenieść się do Katowic, gdzie mieszka jej mąż. Mama Frania pochodzi z Trzcianki, miasteczka w województwie wielkopolskim, gdzie mieszka cała jej rodzina. W ostatnim czasie nie mogła odwiedzić najbliższych i opowiedziała o tym na instagramowej relacji. 

Ostatnio było mnie tutaj trochę mniej, bo już tęsknota za rodziną dawała się we znaki. Nie widziałam ich ponad pół roku i jak ich zobaczyłam to po prostu uczucia nie do opisania - wyznała Oliwia Ciesiółka na instagramowej relacji.
Zobacz wideo "Ślub od pierwszego wejrzenia". Oliwia opowiada o tęsknocie za rodziną

Uczestniczka programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" wytłumaczyła, że nie mogła zobaczyć się z rodziną przez przymusową izolację, ciążę i narodziny Franka. Młoda mama nie chciała narażać noworodka, jednak gdy poczuła, że już jest bezpieczniej, wybrała się do najbliższych. 

Gdybym mogła, to przesunęłabym Trzciankę na Śląsk - stwierdziła żona Łukasza.

Oliwia przyznała, że często dostaje pytania o przeprowadzkę na Śląsk. Wyznała, że wcale nie było tak łatwo. 

Prawda jest taka, że na początku ja wcale się nie odnalazłam. Gdyby nie moja siostra, do której dzwoniłam i cały czas płakałam do słuchawki, która dzielnie tego wszystkiego wysłuchiwała, zawsze mnie wspierała, to byłoby bardzo ciężko - powiedziała Oliwia.

Na szczęście wszystko się ułożyło, a Oliwia i Łukasz tworzą zgrane małżeństwo. Młoda mama i jej synek teraz przebywają z jej rodziną. Teściowa Łukasza po raz pierwszy poznała wnuka!

ZOBACZ TEŻ: "Ślub od pierwszego wejrzenia". Oliwia i Łukasz wyznali prawdę o początkach związku. "Myślałam, że jest łamaczem serc"

Więcej o: