Ostatni odcinek " Top Chefa " rozpoczął się przywitaniem wyjątkowych gości: Karoliny Kowalkiewicz i Mameda Khalidova. Sukcesy sportowe obojga zostały wypracowane ciężkimi treningami i ostrą dietą. Każdy sportowiec ma jednak od czasu do czasu możliwość pofolgowania sobie podczas tzw. "cheat meal". Można wtedy jeść to, na co ma się ochotę, nie zważając na jadłospis ułożony przez dietetyków.
Gdy o tym wszystkim Maciej Nowak opowiadał kucharzom, stojąc obok zaproszonych sportowych gwiazd, już widać było, że Mamed Khalidov czuje się lekko skonfundowany sposobem narracji i otoczką całej sytuacji.
Chaet Meal? A co to jest? To po angielsku tak? - pytał jakby dla żartu, z ironią w głosie.
A ty jak to nazywasz?
OSZUSTWO - odpowiedział dosadnie Memed.
Dalej było tylko lepiej. Emfaza Macieja Nowaka wzrastała, a emocje Khalidova brały górę. Mistrz MMA - choć bardzo się starał, co dodawało uroku całej sytuacji - nie potrafił ukryć rozbawienia. Wybuch wesołości Khalidova podziałał też na Kowalkiewicz, której miny były przezabawne.
To musi glamourowe, to musi być jak bazylika w Licheniu, to musi być pełne lukru, bitej śmietany, czekolady, rodzynek i wszelkich innych dodatków - ekscytował się z każdym słowem coraz bardziej Nowak - To, co nam spieni... - zwiesił głos Nowak, wyczuwając, że za jego plecami rozgrywa się mały spektakl.
Już jestem... Ekhm... Jestem już naprawdę głodny - wykrztusił czerwony od śmiechu i zakłopotania Khalidov.
Mimo że kwietyzm konferansjerki Nowaka wyraźnie zaskoczył sportowców, oceniając desery czuli się już znacznie swobodniej. Najmniej spodobało im się danie Oliwii i Dawida, a najbardziej Rafał Grzegorzka i Dawida Łagowskiego. Duet wygrał immunitet i trening z Kowalkiewicz oraz zaproszenie na walkę Khalidova.
Kolejnym zadaniem w drodze do ćwierćfinału było śniadanie. A dokładnie przygotowanie swojej propozycji polskiego śniadania. Na wykonanie mieli jedynie 40 minut. Było dużo nerwów i dużo pomysłów od chleba sodowego, przez domową kiełbasę, smażoną grasicę, aż po kaszę pęczak z twarogiem i karmelem. Najlepszą okazała się kompozycja Wita Szychowskiego. Do dogrywki tym samym trafili: Oliwi Bernady, Michał Seferyński i Dawid Szkudlarek.
Kucharze w czarnych pudełkach znaleźli rabarbar. Nieco zapomniana roślina pobudziła wyobraźnię zawodników. Fantazja poniosła za daleko Oliwię Bernady, która do rabarbaru dodała ser koryciński i szparagi. To zdaniem jurorów było już za dużo i odesłali zawodniczkę do domu. Zgadzacie się z werdyktem?
ZI
Alicja Bachleda-Curuś z synem w Polsce. 16-letni Henry Tadeusz wędrował ulicami Krakowa
Ekspertka mówi o "silnych emocjach" Tuska po spotkaniu z Nawrockim. "Rzadko widywaliśmy go w takim stanie"
Tę aktorkę zobaczymy w nowej edycji "Tańca z gwiazdami". Była nominowana do Jupiterów Roku
Pierwsze królewskie wyjście księżnej Kate w 2026 roku. Tak oceniła ją stylistka
Syn Patrycji Markowskiej skończył 18 lat. Na urodzinowej imprezie bawił się dawno niewidziany Grzegorz Markowski
Tak mieszka Czartoryska-Niemczycka. Pałac? Gdzie tam! Przytulny minimalizm
Poruszające wyznanie Piasecznego. Wypowiedział się o relacji z partnerem
Niemen zdradza, dlaczego nie farbuje włosów. "Nie płacę co miesiąc"
Znany muzyk doznał paraliżu twarzy. Zbagatelizował początkowe objawy