Maffashion u Kuby Wojewódzkiego. "Ile wzięłaś najwięcej za wpis na swoim blogu?". Unikała odpowiedzi, jak mogła. Do czasu

Czy to prawda, że blogerki modowe biorą astronomiczne pieniądze za wpisy reklamowe na portalach społecznościowych? Kuba Wojewódzki zadał Maffashion konkretne pytanie o kwotę.

Julia Kuczyńska, znana w sieci jako Maffashion , już raz była u Kuby Wojewódzkiego . Chyba żadne z nich nie wspominało tego najlepiej , teraz jednak blogerka modowa dostała szansę na zatarcie tamtego wrażenia.

Kubę Wojewódzkiego najbardziej interesował finansowy aspekt bycia blogerką modową i niemal całą rozmowę zbudował wokół tego zagadnienia. Na początek rozgrzewka.

Puszczałaś się? - to pytanie było niespodziewane niczym hiszpańska inkwizycja i na moment speszyło blogerkę.
Nie... Jesteś zaręczony? - Maffashion szybko przeszła do kontrnatarcia.

Teraz Wojewódzkiego zamurowało.

Świnia! Od takich pytań zawsze abstrahuję - odparł w końcu, czyniąc aluzję do związku Maffashion z Czarkiem z Abstrahuje.tv. - Już cię poprosił o pierścionek, czy nie?
Nie...
TVN/X-News

Kiedy już sprawy sercowe mieli wyjaśnione, przeszli do tego, co najbardziej podnieca, czyli do pieniędzy. Kubę Wojewódzkiego interesowało, czy prawdą jest, że za wpis na blogu trzeba zapłacić blogerce 8 tysięcy, a 2 tysiące za wpis na Instagramie.

Zadzwoniła do mnie firma, która kończyła kampanię. "Chcemy być u pana na Instagramie". Nie miałem zielonego pojęcia, Instagram mam od maja. Powiedziałem 30 tysięcy złotych. Zgadnij, co zrobili? Zapłacili. Byłem zszokowany - Wojewódzki na zachętę przedstawił własną historię.

Teraz miała przyjść pora na Maffashion.

Ile wzięłaś najwięcej za wpis na swoim blogu lub Instagramie? Ile może dzisiaj zarobić 28-latka? - zapytał.
Nie mam cennika u siebie na blogu, bo każdą współpracę rozpatruję indywidualnie, bo to nie opiera się już tylko na blogu - zaczęła ogólnikowo Maff.

I na tym poziomie ogólności mówiła jeszcze długo. Naciskana przez Wojewódzkiego robiła co mogła, żeby nie dać bezpośredniej odpowiedzi.

Nie więcej, niż ty - odparła w końcu. - To są różne kwoty. Jeśli jakaś firma ma wydać kilkadziesiąt tysięcy na billboardy w całym kraju, a może współpracować z blogerem i zrobić z nim albo jednorazową akcję, albo długofalową współpracę i im się to o wiele lepiej sprawdza i przekłada na zyski, to jest to lepsza opcja - tłumaczyła Maffashion.

Żadnej bardziej szczegółowej odpowiedzi już Wojewódzki od Maffashion nie uzyskał. To, co powiedziała, jest jednak i tak dość klarowne. Blogerka, taka jak Maff, może uzyskać do 30 tysięcy złotych. Za jeden wpis.

alex

Aplikacja Plotek

Więcej o: