Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie utrzymał karę 50 tys. zł, którą nałożyła na stację Eska Rock Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (a rok później utrzymał Sąd Okręgowy) za rasistowskie żarty Kuby Wojewódzkiego w audycji z 2011 roku, podała Wyborcza.pl .
Przedmiotem sporu była audycja z maja 2011 roku. Kuba razem ze swoim partnerem z "Zwolnienia z WF-u", Michałem Figurskim , opowiadali niewybredne żarty pod adresem czarnoskórych. Dotknięty poczuł się rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Alvin Gajadhur, Polak o hinduskim pochodzeniu. W programie padły sformułowania:
Może zadzwonimy teraz do Murzyna. Krajowy rejestr Murzynów... Gajadhur, tak, Murzin (śmiech) - żartowali. - Audycję dzisiejszą sponsoruje warszawski oddział Ku-Klux-Klanu. W jakiej sieci on może mieć telefon? Która się z czarnym kojarzy? Buszmeni?
To jednak nie koniec problemów Kuby i Figurskiego.
Kubę i Figurskiego czekają jeszcze na proces karny za znieważenie Gajadhura - czytamy na Wyborcza.pl .
Czy takie żarty zasługują na karę?
karo
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat
Daria Negra wygrała "Disco Star". Szok, kto jest jej mężem
Andrzej skandalicznie traktował swoich pracowników. Jednego z nich zwolnił przez... pieprzyk
Gruchnęły wieści, że Kasia Tusk likwiduje swoją firmę. Zareagowała na doniesienia