Najnowsza edycja "Tańca z gwiazdami" trwa w najlepsze. W niedzielny wieczór 26 października mieliśmy okazję zobaczyć kolejny epizod programu, który wywołał niemałe emocje. Po zsumowaniu punktów przyznanych przez jury, a także głosów widzów okazało się, że z parkietem muszą pożegnać się Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz. Nie da się ukryć, że przez pryzmat życia prywatnego była to jedna z bardziej kontrowersyjnych par, ale też według wielu to właśnie oni mieli dość duże szanse na wielki finał. Co na to Iwona Pavlović? Redaktorka Plotka zapytała ją o zdanie. Takich słów nikt się nie spodziewał. Zobaczcie sami.
Po odpadnięciu Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza publiczność zgromadzona wokół parkietu dosłownie zamarła, a na sali zapadła raptowna cisza. Weronika Zając zapytała jedną z jurorek, Iwonę Pavlović, jakie wywołało to w niej emocje.
Ja też zamarłam, ta cisza była no dużo mówiąca moim zdaniem. Byłam tak zaskoczona. No przyznaję, że myślałam, że Basia (Bursztynowicz - przyp. red.) dzisiaj pożegna się z programem. Nie dlatego, że jej życzyłam, no ale tańczyła najsłabiej.
- zaczęła Pavlović. Później dodała jednak, że w trakcie odcinka miała też inny przebłysk, który się sprawdził. Mimo wszystko nie kryje zaskoczona. Jurorka należała do grona tych, co obstawiali, że Kaczorowska i Rogacewicz mogą wylądować nawet w finale. - Ale wiesz co, miałam taką jedną sekundę [że, pomyślałam - przyp. red] może Marcin? Nie wierzę. No i okazuje się, że wymieniono Marcina. Jest mi bardzo smutno, ponieważ uważam, że Marcin z Agnieszką tańczyli tak, że mogliby się znaleźć gdzieś tam nawet bardzo wysoko, więc no jestem zaskoczona po prostu - przyznała szczerze. Całe nagranie z Iwoną Pavlović możecie obejrzeć w naszym materiale video na górze strony.
W dalszej części redaktorka Plotka zapytała o słowa Agnieszki Kaczorowskiej. Tancerka zdobyła się na dość prywatne wyznanie, w którym ujawniła kulisy związku z aktorem. Mówiła, że początek ich relacji nie był usłany różami, a wręcz przeciwnie. Padły też słowa o hejcie. Choć internautom ta wypowiedź niezbyt przypadła do gustu, to jurorka miała zupełnie odmienne zdanie.
Bardzo mnie to poruszyło. (...) Nie czytam o tym, jaki jest hejt na innych, więc byłam zaszokowana, że doświadczyli jakiegoś takiego dużego hejtu, a widziałam, że ze wzruszenia Agnieszki i z takiego drżącego głosu wynikało wręcz, że to rzeczywiście się wydarzyło
- mówiła. Dalej było mocniej. - To w takim razie my jesteśmy okropnymi ludźmi. Naprawdę. No jak można hejtować ludzi, którzy zakochali się w sobie, którzy się kochają, którzy są ze sobą, którzy nikogo nie krzywdzą, którzy niczego złego nie zrobili - stwierdziła. Na tym jednak nie koniec, bo Iwona Pavlović zdecydowała się jeszcze odsłonić nieco własnego życia prywatnego. - No ja bym raczej wolała, żebyśmy się dzielili tą miłością. Ja jestem też w drugim związku, w drugim małżeństwie z moim ukochanym Wojtkiem, którego kocham, ubóstwiam. Tak czasami się zdarza moim zdaniem - powiedziała. W podsumowaniu wróciła jeszcze do minionego odcinka "Tańca z gwiazdami" i po raz kolejny wyraziła swoje oburzenie werdyktem. - Po prostu przerażające to. W ogóle to był taki przerażający moment i że odpadali i że potem Agnieszka, to powiedziała. (...) Bardzo jest to przykre. I nie dziwię się w takim razie, że im było bardzo przykro, bo to było bardzo widoczne - skwitowała. A wy co o tym myślicie? Dajcie znać w naszej sondzie!
Śledczy poszukują Polki, która zaginęła na Majorce. Natrafili na zaskakujący trop
Zamienili dom na dwupiętrowy, luksusowy apartament. Szatanowie pokazali, jak mieszkają
Mateusz Damięcki nie odpuścił Mentzenowi. Porównał go do... osła
Po krótkich włosach Pauliny Smaszcz nie ma już śladu. Ekspert pod wrażeniem. "Odjęła sobie 15 lat"
Mama Iwony Wieczorek wydała ważne oświadczenie. Padły zaskakujące słowa
Łukasz Simlat widział ojca tylko raz w życiu. Po latach dostał od niego list
Maleńczuk odpalił się po słowach Mentzena. "Nie jest też inteligentny - raczej chytry i cwany"
Kukiz ostro o projekcie ws. wsparcia artystów. Muzyk z Republiki mówi o "intelektualnej masakrze"
Reżyser mówi o "dużym ego" Sanah. Tak wspomina ich współpracę. "Jej nie jest na rękę..."