Jak pisaliśmy niedawno , ukochany kot Anny Muchy - rudy Vincent został przez kogoś otruty.
Ani jest smutno i przeżywa jego śmierć. Wszystko, co chciała powiedzieć, napisała na swoim na blogu - powiedziała w rozmowie z Plotek.pl, PR menadżerka aktorki, Małgorzata Matuszewska.
Na razie nie wiemy, czy w przyszłości nowy pieszczoch zastąpi aktorce Vincenta:
Niezręcznie jest mi pytać Anię, czy będzie chciała mieć nowego kota, bo wiem, że w takich momentach to jest ostatnia rzecz o jakiej się myśli - powiedziała nam Matuszewska.
Od naszego źródła dowiedzieliśmy się, że oprócz zmarłego Vincenta, aktorka ma jeszcze jednego kota, którego opieką się teraz zajmie. W pewnym stopniu załagodzi jej więc ból po stracie pieszczocha. Jednak otrucie kota to nie tylko powód dla zrozumiałego smutku, ale też sprawa dla odpowiednich organów.
Baisha
Nowe wieści o zdrowiu Michała Wójcika z Ani Mru-Mru. "Potrzebna chwila ciszy"
Vivienne Wiśniewska skończyła 18 lat. Tak świętowała córka lidera Ich Troje
Hakiel wspominał, że chciałby mieć kolejne dziecko. Serowska: Życie nie jest po to, żeby się urabiać po łokcie
Doda spotkała się z Nawrockim. Wiadomo, co udało jej się załatwić
Najpierw rozstał się z jedną piosenkarką, potem drugą. Lider Blue Cafe w końcu ożenił się z nauczycielką
Mateusz z "Rolnika" po rozstaniu z Basią nie wylewa łez w poduszkę. Tak bawi się z inną uczestniczką show
Anna Bardowska brylowała na 40. urodzinach męża. Tak się wystroiła
Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zdradził, ile zebrał do puszki WOŚP. "Jak za jeden dzień, to chyba dobrze"
Prezes Republiki wygrał w sądzie z TVN. Stacja wydała oświadczenie