Agnieszka Kotlarska miałaby teraz 41 lat. Miss Polski zginęła z rąk prześladowcy

Agnieszka Kotlarska, Miss Polski, Miss International. Muza projektanta Ralpha Laurena. Modelka, która brała udział w wielu prestiżowych kampaniach reklamowych m.in. dla Calvina Kleina czy Estée Lauder. Żona i matka. Jej życie zakończyło się przedwcześnie w 1996 roku, kiedy jej wielbiciel Jerzy Lisiewski, zadźgał ją nożem na oczach jej dwuletniej córki i męża. Agnieszka miała wtedy 24 lata. Już 15 listopada na antenie TVN Style obejrzymy dokument przypominający o dramacie pięknej Miss Polski i wywiad z mordercą modelki, który jest już na wolności.
Agnieszka Kotlarska Agnieszka Kotlarska Okładka magazynu z modelką

Wielka kariera

Jej kariera rozwijała się w błyskawicznym tempie, po tym jak w 1991 roku wygrała tytuły Miss Dolnego Śląska, Miss Polski oraz Miss International - jako pierwsza Polka w historii. Wygrane otworzyły jej drogę do międzynarodowej kariery. Uczestniczyła w kampaniach wielu znanych, światowych marek. Była muzą i główną modelką projektanta, Ralpha Laurena, Pojawiła się m.in. w kampaniach Calvina Kleina, Estée  Lauder i domu handlowego Macy's. Modelka miała wielu wielbicieli, którzy wzdychali do pięknej Miss. Agnieszka próbowała ostudzić swoich fanów ujawniając, że jest już zakochana.

W roku, kiedy zostałam Miss Polski, dostałam trzy propozycje małżeńskie. Dwie publicznie, a jedną w liście wydrukowanym złotymi literami. Nie mogłam się na żadną skusić. Kocham już kogoś innego - cytuje wypowiedź Kotlarskiej portal Sledztwo.com.

Agnieszka KotlarskaMat. promocyjne

Agnieszka Kotlarska Agnieszka Kotlarska Screen You Tube

Wielbiciel

Nie wszyscy fani Kotlarskiej przyjęli to oświadczenie do wiadomości. Kiedy Jerzy Lisiewski zobaczył modelkę na pokazie sukni ślubnych, zadurzył się w niej po uszy. Niestety, jego platoniczna miłość przerodziła się w chęć spotkania z Kotlarską, a potem chorą obsesję na punkcie modelki. Po długich poszukiwaniach i obserwacji, odkrył miejsce zamieszkania Agnieszki. Chodził za nią krok w krok, kiedyś odprowadził ją nawet do autobusu. Pisał do niej listy - ją nazywał królewną, a siebie krasnoludkiem, ponieważ cały czas chodził w czerwonej czapce i kurtce.

Córka mówiła, że chodzi za nią obleśny typ - opowiadała Halina Kotlarska.

Bliscy Lisiewskiego nie mieli pojęcia o obsesji mężczyzny. Dla nich był on spokojnym informatykiem, pracującym w jednym z wrocławskich banków, który nikomu nie zrobiłby krzywdy. Mylili się.

Agnieszka KotlarskaMat. promocyjne dokument TVN Style

Agnieszka Kotlarska Agnieszka Kotlarska MARZENA HMIELEWICZ

Wyjazd i cud

W pewnym momencie Agnieszka zaczęła się bać swojego wielbiciela. Lisiewski zaczął ją śledzić, a raz miał ją nawet gonić. Wkrótce Kotlarska wyjechała do USA, żeby kontynuować karierę modelki. Jej wielbiciel bezskutecznie próbował ją odnaleźć. W Stanach Zjednoczonych modelka mieszkała ze swoim mężem Jarosławem Ś., przystojnym prawnikiem, którego poznała w 1991 roku. Niedługo po ślubie w Nowym Jorku na świat przyszła ich córka.

WROCLAW  Fot. Marzena Hmielewicz

Modelka podczas pobytu za granicą raz oszukała śmierć. Miała lecieć samolotem, który kilkanaście minut po starcie eksplodował. Katastrofy nie przeżył nikt, a Agnieszka mówiła w wywiadach, że właśnie dostała drugie życie. Niestety trwało ono tylko 6 tygodni, bo po powrocie ze Stanów Jerzy Lisiewski znowu odnalazł Kotlarską. To spotkanie okazało się śmiertelne dla kobiety.

Agnieszka Kotlarska Agnieszka Kotlarska AG

Śmierć

Lisiewski odnalazł Agnieszkę po wielu miesiącach we Wrocławiu. Pojechał pod jej dom - adres znalazł w książce telefonicznej. Kiedy modelka wraz z mężem i córką wyszli późnym popołudniem z domu, Lisiewski podszedł do Agnieszki i zapytał czy mogą porozmawiać. Kiedy ta odmówiła, wyciągnął nóż. Mąż modelki rzucił się na mordercę i został raniony w udo. Kiedy Kotlarska próbowała pomóc mężowi, morderca ugodził ją 3 razu nożem w klatkę piersiową. Modelka zmarła z szpitalu.

Agnieszka KotlarskaMat. promocyjne dokument TVN Style

Morderca sam zgłosił się na policję tłumacząc, że nie chciał zrobić krzywdy Agnieszce, ponieważ bardzo ją kochał. Twierdził, że nie wiedział kogo ugodził nożem. Lisiewski trafił na 15 lat do więzienia. Obecnie przebywa na wolności.

Jerzy LisiewskiMat. promocyjne dokument TVN Style

Jerzy Lisiewski Jerzy Lisiewski Mat. promocyjne dokument TVN Style

"Będę Cię kochał, aż do śmierci"

"Będę Cię kochał, aż do śmierci" taki tytuł nosi dokument, który będziemy mogli obejrzeć 15 listopada, o godz. 20:45 na TVN Style. Twórcy chcą przypomnieć dramat Miss Polski 1991, której życie w brutalny sposób przerwał zakochany w niej po uszy fan - Jerzy Lisiewski. Morderca modelki jest już na wolności i m.in. z nim porozmawiają reporterzy.

Agnieszka KotlarskaMat. promocyjne dokument TVN Style

Więcej o:
Komentarze (24)
Agnieszka Kotlarska miałaby teraz 41 lat. Miss Polski zginęła z rąk prześladowcy
Zaloguj się
  • wysokie_obcasy_

    Oceniono 735 razy 711

    To straszne,że kolejny morderca jest już na wolności ! I jeszcze ten wywiad z nim,z mordercą ! W jakim celu !?
    Zginęła,bo on chciał zabić jej męża,którego zasłoniła własnym ciałem,chciała go uratować za wszelką cenę,a ceną okazało się - jej życie !
    Mieszkałam wtedy niedaleko jej domu. Pamiętam ten dzień,pamiętam jak przeżywali to ludzie,którzy byli tam,w pobiżu. Jak można wracać do tego,jak można robić z tego widowsko (niby wywiad) z udziałem mordercy !

  • conan148

    Oceniono 469 razy 451

    TVN to dno!!! Nie wiem jak można żerować na czyjejś tragedii i firmować mordercę. Ciekawe co na to Rada Etyki Mediów??

  • ninurta

    Oceniono 388 razy 376

    obrzydliwe, tacy ludzie nie powinni opuszczać pokoju bez klamek.

  • n5

    Oceniono 310 razy 300

    a ja nie kumam polskiego prawa. za próbę zabicia dwóch i morderstwo jednej osoby 15 lat więzienia?

  • janinak

    Oceniono 241 razy 231

    rozmowa z mordercą to trochę makabra nawet jak na tvn style :/ w ogóle dziwię się, że on w ogóle będzie udzielał wywiadu, przecież pradwopodobnie czeka go po raz kolejny publiczny lincz

  • amorvertical11

    Oceniono 215 razy 205

    TVN Żenada

  • natassja

    Oceniono 208 razy 188

    Pracowałam kiedyś z nim w tym banku. Kilka godzin przed morderstwem kserowaliśmy razem jakieś materiały :\ Potem wyszedł z pracy i stało się to nieszczęście. Jego znajomi mają rację, w kontakcie był jak ktoś, kto muchy by nie skrzywdził. W spokojnych - na pozór - ludziach często kłębią się niepojęte emocje, niewidoczne na zewnątrz.

  • atesia88

    Oceniono 170 razy 138

    Nie wsiadła do samolotu ktory po starcie eksplodował, 6 tyg pożniej juz nie żyła. Historia niczym z "oszukac przeznaczenie"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX