"M jak Miłość": Agnieszka przyłapie Marcina w łóżku z...

1004 odcinek serialu "M jak Miłość" będzie należał do Agnieszki i Marcina. Piękna pani prokurator nie mogąca określić swoich uczuć do Tomka, zacznie ignorować zakochanego w niej po uszy Marcina. Chłopak będzie miał dosyć nie jasnych sygnałów ze strony Agnieszki. Sytuację wykorzysta przyjaciółka Marcina, Kasia, która bardzo szybko zaciągnie go do łóżka.
"M jak Miłość" Mat. promocyjne

"M jak Miłość"

Agnieszka, którą gra Magdalena Walach bawi się uczuciami Marcina granego przez Mikołaja Roznerskiego. Nie zdaje sobie sprawy, że są już chętne na zajęcie jej miejsca. Marcin zrobi ukochanej niespodziankę i zorganizuje wieczór poza domem.

Cześć, królewno! Chcę cię porwać do kina! Mam dwa bilety na świetny film, a potem może romantyczna kolacja we dwoje?

Jednak Olszewska wcale się nie ucieszy.

Nie mogę, już się umówiłam. Takie tam, spotkanie służbowe. Nuda - Agnieszka, zmieszana, spojrzy na Chodakowskiego.

"M jak Miłość"Mat. promocyjne

A Marcin, widząc jak ukochana szykuje się do wyjścia, z trudem ukryje rozczarowanie. Tymczasem pani prokurator zrobi perfekcyjny makijaż i pojedzie prosto do Tomka (Andrzej Młynarczyk). Gospodynią wieczoru będzie mała Zosia (Julia Wróblewska). Nastolatka przyrządzi wykwintną kolację i sama wybierze gościa honorowego - Agnieszkę. Ale w ostatniej chwili, zaprosi też do domu jedną, dodatkową osobę: kuzyna - Marcina.

"M jak Miłość" Mat.promocyjne

"M jak Miłość"

Chłopak, z szerokim uśmiechem, wejdzie do kuchni stryja:

Cześć! Kupiłem winko pod tego łososia. Dzięki za zaproszenie, bo trochę nie wiedziałem, co ze sobą zrobić! Kaśka ostatnio gdzieś wybywa na całe wieczory, a mnie dziewczyna wystawiła.

Na widok ukochanej, stanie jak wryty. Chodakowski od razu zrozumie, że Agnieszka go okłamała. I wybiegnie z mieszkania, nawet nie siadając do stołu.

Wiecie, co? Napijcie się za moje zdrowie, bo kurczę, przypomniało mi się, że obiecałem coś kumplowi. I na śmierć o tym zapomniałem!
"M jak Miłość" Mat. promocyjne

"M jak Miłość"

A kilka minut później, z kolacji zrezygnuje też Olszewska. Bez trudu odnajdzie Marcina przed blokiem.

Gniewasz się?
To nie o to chodzi... Ja po prostu nigdy z nim nie wygram. Ciągle go kochasz?
To bez znaczenia - Agnieszka, zmieszana, szybko odwróci wzrok.
Wiedziałem! Nienawidzę go! Nienawidzę tego sukinsyna! - wybuchnie Marcin.

"M jak Miłość"Mat. promocyjne

W ciągu sekundy, chłopak zerwie się i ruszy z powrotem do mieszkania stryja. A pani prokurator wpadnie w panikę.

Zaczekaj! Zwariowałeś? Co ty chcesz zrobić? Dokąd? I pytam, co chcesz zrobić!?
Nic wielkiego, nie denerwuj się? Skuję tylko mordę temu draniowi!
Nie. Na pewno nie? Nie zrobisz tego! Tak? A kto mnie powstrzyma? Ty?!
"M jak Miłość" Mat. promocyjne

"M jak Miłość"

Na szczęście, Marcin jednak się opamięta. Załamany, wróci samotnie do domu. Olszewska po jakimś czasie zrozumie, jak wiele ich związek dla niej znaczył. I już kilka godzin później zadzwoni, by się z kochankiem pogodzić.

Marcin, wiesz, chyba... tęsknię za tobą. Nagle okazało się, że moje mieszkanie i... nie tylko jest bez ciebie strasznie puste. Zadzwoń.
"M jak Miłość" Mat. promocyjne

"M jak Miłość"

Co na to Chodakowski? Zmęczony kłamstwami, uzna romans z Agnieszką za skończony. I o swojej decyzji powie Kasi.

Może czas na zmiany? Zmienię numer i parę innych rzeczy w swoim życiu. Nie chcę już tracić energii na przegrane sprawy.
Co masz na myśli?
W skrócie? Nie będę zabiegać o kogoś, kto ma mnie gdzieś!

A dziewczyna zbierze się na odwagę i wyzna przyjacielowi miłość!

Wiesz, że ja cię okłamałam?
Tak? Kiedy i w jakiej sprawie?
Nadal cię kocham i nigdy nie przestanę...

Po chwili, przyjdzie też czas na pocałunki. Kiedy Marcin nagle się zawaha, inicjatywę znów przejmie Kasia:

Proszę cię! Nie robimy niczego złego! Ja tego chcę, chcę być z tobą! A potem niech się dzieje, co chce!

"M jak Miłość"Mat. promocyjne

Tymczasem kilka godzin później, do drzwi zapuka Agnieszka, skruszona i gotowa na wszystko, by odzyskać ukochanego. Jak zareaguje, widząc Marcina z Kasią?

"M jak Miłość"Mat. promocyjne

Więcej o: