Wojciech Mann o zwolnieniu Marka Sierockiego. "Nie rozpaczałbym". Mówi o ich relacjach

Wojciech Mann staje w obronie Marka Sierockiego, jednak w nowym wywiadzie przyznał, że wcale by nie rozpaczał, gdyby dziennikarz zniknął z telewizji.
Wojciech Mann o zwolnieniu Marka Sierockiego. 'Nie rozpaczałbym'. Mówi o ich relacjach
Wojciech Mann o zwolnieniu Marka Sierockiego. 'Nie rozpaczałbym'. Mówi o ich relacjach fot. KAPIF

Marek Sierocki po zmianie władzy został zwolniony i nie prowadzi już muzycznego kącika w "Teleexpressie". Decyzja odbiła się szerokim echem, bo związany z programem był od 37 lat. Nowy dyrektor generalny stacji Tomasz Sygut zapewnia jednak, że dziennikarz nie żegna się całkowicie z TVP. Kiedy w mediach zawrzało po zwolnieniu Sierockiego, Wojciech Mann opublikował wpis na Facebooku, z którego wynikało, że nie zgadza się z tą decyzją. Teraz w rozmowie z "Faktem" powiedział więcej na ten temat. Dodatkowo ujawnił, w jakich byli relacjach oraz czy dostał propozycję powrotu do Trójki.

Zobacz wideo Richardson o zmianach w TVN. Nie owija w bawełnę

Wojciech Mann o zwolnieniu Marka Sierockiego

Wojciech Mann stwierdził, że tak naprawdę jest mu obojętne, czy Marek Sierocki nadal będzie pojawiał się na antenie, jednak nie rozumie decyzji o usuwaniu niemal wszystkich pracowników stacji. "Zawirowań nie eksploruję. Napisałem na Facebooku, że nigdy nie byłem zwolennikiem estetyki Marka Sierockiego i jego występów. Natomiast zastanawiałem się, czy od razu trzeba wykosić wszystkich? To była moja osobista uwaga. W przypadku Marka Sierockiego i jego bardzo długiego stażu w telewizji to ani nie rozpaczałbym, gdyby zniknął, ani nie będę w euforii, jak będzie nadal występował" - powiedział. Dodał także, jak wyglądają ich relacje.

Znamy się, ale nie tak bardzo blisko. Byliśmy odlegli - zarówno pod względem smaku i gatunku muzyki, jak i miejsc, w których występowaliśmy - powiedział "Faktowi".
Wojciech Mann
Wojciech MannKAPiF.pl / KAPIF.pl

Wojciech Mann powróci do Trójki? Ocenił "19.30"

Wojciech Mann został zapytany także o powrót do radiowej Trójki, z której odszedł po ponad 55 latach w 2020 roku. Przyznał jednak, że dobrze odnajduje się w obecnej pracy i raczej nie planuje zmian. "Nie otrzymałem takiej propozycji. Zanim jednak nastąpiły te zmiany, byłem pytany, czy w razie jakiejś odmiany kierownictwa i tego wszystkiego, co oni tam popsuli, bym wrócił. Powiem tak: jest mi dobrze w radiu Nowy Świat, lubię to radio i raczej nie planuję jakichś gwałtownych przesiadek" - powiedział. To samo myśli o potencjalnym powrocie do "Szansy na sukces". 

To już nie te czasy. Nie jestem przekonany, czy publiczność lubi takie odgrzewane kotlety.

Dziennikarka "Faktu" zapytała go także o to, jak ocenia nowy program informacyjny TVP "19.30". "Raz czy dwa razy go oglądałem i niestety przy moim oku skażonym zawodową tradycją widziałem te wszystkie jeszcze nieporadności techniczne czy brak tempa. Oczywiście merytorycznie jest dobrze. Jest to próba wyważenia, a nie tak niesamowita agresja jednej strony".

Więcej o: