Mocne słowa Górniak na temat Kościoła i księży. "Nie potrzebujesz pośrednika"

Edyta Górniak poruszyła w nowym wywiadzie temat wiary i Kościoła. Artystka nie kryła, jakie ma podejście m.in. do katolickich księży.
Edyta Górniak
Fot. KAPiF

Edyta Górniak udzieliła w ostatnim czasie wielu wywiadów. Choć w dużej mierze dotyczyły one m.in. jej nowej piosenki "SUPERPOWER" oraz dokumentu dla SkyShowtime, gwiazda dzieliła się również szczerymi wyznaniami nawiązującymi do innych płaszczyzn jej życia. W podcaście Cypriana Majchera postanowiła poruszyć temat wiary i Kościoła. Jej słowa mogły zaskoczyć.

Zobacz wideo Edyta Górniak: Pewne historie są zapisane, zanim nawet myślimy, że to jest nasza zasługa

Edyta Górniak szczerze o podejściu do Kościoła. "Jesteśmy sobie równi w obliczu Boga"

Artystka nie kryje, że jest osobą wierzącą, praktykującą, która wciąż stara się pogłębiać swoją wiarę. Górniak stawia jednak przede wszystkim na samą wiarę, a nie instytucję, jaką jest Kościół. W podcaście odniosła się przy tym do kwestii księży. - Chrystus głosił: Królestwo Boże jest w tobie. Nie potrzebujesz pośrednika - pana księdza, który weźmie pieniądze i powie ci, czy jesteś rozgrzeszony, czy nie. Jesteśmy sobie równi w obliczu Boga. Nikt nie jest lepszy - skomentowała gwiazda.

Górniak przeszkadzają także podziały i hierarchia w Kościele. Sama lubi się jednak od czasu do czasu udać do świątyni. - Słyszymy o tym, co dzieje się w Watykanie... (...) Są to trudne wątki. Nie chcę przenosić na to uwagi ludzi. My musimy skupić się na boskości i na tym, co chcemy tworzyć, a nie na tym, czego nie chcemy. Lubię chodzić do kościoła, ale chodzę sama - wyznała w wywiadzie.

Tak Edyta Górniak wspomina szkolne lata. "Myślałam, że ja na to zasługuję"

Przypomnijmy, że w niedawnej rozmowie z WP Kulturą Górniak powróciła też wspomnieniami do lat szkolnych. Jak się okazało, gwiazda nie wspomina ich najlepiej - była wówczas bardzo samotna. "Zawsze siedziałam sama w szkole" - wyznała w wywiadzie. Przez ciągłą krytykę, miała się do niej z czasem przyzwyczaić. "Szczerze, ja myślałam, że ja na to zasługuję wtedy. To dorastanie w atmosferze krytykowania mnie, wytykania, takiej pogardliwości, ciągłych kar, ograniczania, stało się dla mnie naturalne, ja po prostu z tym wyrosłam" - ujawniła Górniak. Więcej na ten temat przeczytacie w artykule: "Edyta Górniak o trudnych chwilach z dzieciństwa. 'Pogardliwość, ciągłe kary'".

Więcej o: