Wiadomość o zaginięciu, a poźniej o śmierci Magdaleny Majtyki wstrząsnęła branżą filmową, a także zdruzgotała jej fanów. Kolejni znajomi z show-biznesu żegnają ją w mediach społecznościowych, a placówki, z którymi była związana zawodowo, wydają komunikaty. Taki pojawił się np. na profilu Teatru Muzycznego Capitol w piątek wieczorem (Szczegóły znajdziecie tutaj: Magdalena Majtyka nie żyje. Teatr, w którym pracowała, wydał w piątek wieczorem pilny komunikat). Dzień później "Fakt" skontaktował się z prokuraturą. Czego dowiedzieli się dziennikarze?
7 marca "Fakt" przekazał nowe wieści. Czego się dowiedzieli? Jak na razie na odpowiedzi na pytania, co się stało, trzeba będzie poczekac. "Dopiero ewentualnie sekcja zwłok może nam powiedzieć cokolwiek więcej. A ta sekcja na pewno nie będzie przeprowadzona prędzej niż w poniedziałek" - przekazał w rozmowie rzecznik wrocławskiej prokuratury Damian Pownuk.
Magdalena Majtyka, która zaginęła 4 marca we Wrocławiu, została odnaleziona martwa dwa dni później na terenie Biskupic Oławskich. 6 marca po godzinie 18:00 policja poinformowała o znalezieniu ciała. "Z przykrością potwierdzamy tragiczną informację, że zaginiona 41-letnia Magdalena Majtyka nie żyje. Ciało kobiety zostało odnalezione w dniu dzisiejszym na terenie Biskupic Oławskich. Na miejscu prowadzone są czynności przez policjantów pod nadzorem prokuratury" - przekazała policja.
W tej samej miejscowości odnaleziono wcześniej rozbity samochód aktorki. W związku ze śmiercią Magdaleny Majtyki, prokuratura wszczęła śledztwo, a ciało skierowano na sekcję zwłok. Na obecnym etapie nie potwierdzono, ani nie wykluczono udziału osób trzecich. "Prokurator skierował ciało ofiary na sekcję zwłok. Nie wykluczył ani nie potwierdził udziału osób trzecich. To postępowanie jest zakwalifikowane jako śledztwo, dlatego wszelkie okoliczności i przyczyny tego zdarzenia i śmierci będą wyjaśniane. Z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa i dobro rodziny żadnych szczegółów nie będziemy przekazywać" - przekazała Anna Nicer z wrocławskiej policji podczas konferencji prasowej.
Magdalena Majtyka grała w sztuce "Ahoj" w Teatrze Małego Widza na deskach Teatru Muzycznego Capitol. 7 i 8 marca miała wystąpić na scenie aż siedem razy. Wieczorem 6 marca w sieci pojawił się pilny komunikat. "Szanowni państwo, w związku z tragicznym zdarzeniem jesteśmy zmuszeni odwołać wszystkie - sobotnie i niedzielne - spektakle Teatru Małego Widza w Capitolu. Należność za bilety kupione online zwracamy automatycznie. Bilety kupione w kasie można zwracać do końca marca. Przepraszamy, z nadzieją na państwa zrozumienie w tej trudnej dla nas, wyjątkowej sytuacji" - można przeczytać na oficjalnym profilu na Facebooku.
Pola Wiśniewska otworzyła się na temat rozstania. "Do samego końca chodziłam za moim mężem"
Porównała ceny w Kielcach i w USA. "Ludzie, jak wy tu żyjecie?"
Nagle wyszła na drogę. Miała ręce w opaskach zaciskowych i błagała kierowcę ciężarówki o pomoc
Kuba Wojewódzki na celowniku aktywistów. Jego restauracja oblana "sztuczną kupą"
Trump znów uderzył w dziennikarkę. "To była ściema". Reakcja sali? Wymowna
Julia von Stein wyznała, że żałuje nieudanego liftingu twarzy. "Dobrze, że opowiedziała o konsekwencjach"
Jest odpowiedź lekarza, który wykonał lifting Julii von Stein. Podjął kroki prawne
Sekielski walczy z nałogiem. Opowiedział o najtrudniejszych chwilach. "Jeśli się po trzech dniach złamię..."
Holecka ledwo wytrzymała. Po tych słowach Kaczyńskiego z trudem ukryła śmiech