Nie małżeństwo, a kariera. Mąż postawił jej ultimatum. Związek nie przetrwał próby

Drugi mąż Grażyny Szapołowskiej postawił jej ultimatum, które zakończyło małżeństwo. Para doczekała się córki, ale różnice w podejściu do życia okazały się silniejsze. Aktorka wybrała pracę na scenie i samotne wychowanie dziecka. O pomoc poprosiła matkę.
Grażyna Szapołowska
Grażyna Szapołowska, Fot. Maciek Skawiński/Agencja Wyborcza.pl

Grażyna Szapołowska trzykrotnie wychodziła za mąż, a każde z tych małżeństw zakończyło się rozwodem. Jednym z najgłośniejszych rozstań była relacja z przedsiębiorcą Andrzejem Jungowskim. Związek rozpoczął się jeszcze w czasie studiów aktorki i szybko doprowadził do ślubu. Wspólne życie, mimo narodzin córki, nie przetrwało próby czasu.

Zobacz wideo Grażyna Szapołowska o zdradzie. Umie wybaczyć, a może sama sobie na to pozwala? "To podniecające i fascynujące"

Poznali się na studiach i szybko zdecydowali na ślub. Narodziny córki nie uratowały małżeństwa

Aktorka poznała Andrzeja Jungowskiego jeszcze przed ukończeniem studiów. W 1977 roku zawarli związek małżeński. Dwa lata później urodziła się ich córka Katarzyna Jungowska. Małżeństwo aktorki i przedsiębiorcy zakończyło się rozwodem na początku lat 90. Różnice w oczekiwaniach dotyczących życia rodzinnego narastały z biegiem lat. Jungowski oczekiwał większego zaangażowania żony w sprawy domu. Szapołowska kontynuowała intensywną pracę zawodową w teatrze i filmie.

Ultimatum zakończyło związek i przesądziło o decyzji aktorki. Wybrała scenę zamiast małżeństwa

Z czasem konflikt przybrał konkretną formę. Andrzej Jungowski zażądał, aby żona ograniczyła karierę i skupiła się na rodzinie. Aktorka zdecydowała się kontynuować pracę artystyczną, co doprowadziło do rozpadu małżeństwa. Po rozstaniu Szapołowska wychowywała córkę samodzielnie. W opiece pomagała jej najbliższa rodzina. Starała się łączyć obowiązki zawodowe z odpowiedzialnością za dziecko.

Relacja matki i córki zmieniała się na przestrzeni lat. Dziś obie mówią o trudnych doświadczeniach wprost

Katarzyna Jungowska dorastała głównie pod opieką matki Grażyny Szapołowskiej. Aktorka w wywiadach przyznawała, że łączenie pracy z macierzyństwem było wymagające. W sierpniu 2025 roku córka poinformowała w mediach społecznościowych o śmierci Andrzeja Jungowskiego. Media już wcześniej zwracały uwagę na życie rodzinne aktorki. Pojawiały się opinie, że najsilniejsza relacja nawiązała się pomiędzy wnuczką a babcią.

- Często się spieszyłam, wyjeżdżałam, znikałam w pracy. Ale wtedy byłam jedyną żywicielką rodziny. Dzięki filmom, kręconym też poza granicami naszego kraju, mogłam podarować mamie odrobinę luksusu. Z drugiej strony ta nieustanna gonitwa powodowała, że mama jeszcze bardziej chciała mnie przy sobie zatrzymać. A mogła mi tylko pomagać, nakarmić, przestrzec i pomachać na pożegnanie, tuląc małą Kasię w swoich ramionach - opowiadała Grażyna Szapołowska na łamach "Gali".

Historia Grażyny Szapołowskiej i Andrzeja Jungowskiego pokazuje, jak trudne bywa pogodzenie życia prywatnego z intensywną karierą artystyczną. Ich małżeństwo trwało kilkanaście lat i zakończyło się rozwodem, który wpłynął na dalsze losy całej rodziny. Decyzja aktorki o wyborze sceny ukształtowała jej dalszą drogę zawodową i prywatną.

Więcej o: