Tak powstają grafiki Matyldy Damięckiej. "Jestem nieskończonym projektem"

Matylda Damięcka za każdym razem zaskakuje wyjątkowymi grafikami. Regularnie pokazuje treści swojego autorstwa, które odnoszą się do ważnych społecznie wydarzeń. Wyznała, skąd czerpie inspiracje.
Matylda Damięcka wprost o inspiracji do swoich grafik. 'Wolę myśleć, że jestem nieskończonym projektem'
KAPiF.pl / KAPiF.pl

Matylda Damięcka komentuje rzeczywistość i codzienność poprzez autorskie grafiki, które trafiają do szerokiego grona odbiorców. Fani regularnie doceniają jej artystyczne interpretacje, a sama artystka często nawiązuje do społecznych i politycznych nastrojów. Damięcka w lutym pojawiła się w programie "Rozmowy (nie)wygodne" na TVP Info. W wywiadzie opowiedziała o tym, co napędza jej kreatywność, a także skąd czerpie inspiracje.

Zobacz wideo "?Szukam innych rzeczy niż prokuratorzy policjanci. Dla nich ważne są dowody". Kasia Bonda o inspiracjach

Matylda Damięcka o swoich grafikach. To ją inspiruje

Matylda Damięcka w rozmowie z Mariuszem Szczygłem wyznała, jak sama określa swoje prace. Grafiki mają być przede wszystkim wyrażeniem emocji. W ten sposób artystka przedstawia refleksje nad rzeczywistością. - To jest cudowne, że patrzę na swoje zdjęcia sprzed dziesięciu lat i uświadamiam sobie, że wieku 30 lat byłam przekonana, że coś wiem, znaczy, że ja tak samo, jak teraz wiem, ile nie wiedziałam. Trzeba trochę pokory, żeby samego siebie sprawdzać. Za dziesięć lat będę patrzyła na to, co robiłam, to, co rysowałam pewnie i to, co myślałam dziesięć lat wstecz z przekonaniem, że wszystko wiedziałam. Dlatego wolę myśleć, że jestem nieskończonym projektem - stwierdziła. 

Damięcka dodała, że jej prace nie mają charakteru oceniającego, a ich celem jest raczej uchwycenie istoty zjawisk. "Ilustrując nas i nasze przywry, przywary, mówię też o sobie, mówię o nas wszystkich. Niestety ci, którzy potem mówią najgłośniej, narzekają, to są osoby, które nie chcą tego zobaczyć i mają problem z tym, żeby skonfrontować się z częścią siebie, która tak naprawdę nie jest naszą winą" - dodała.

Matylda Damięcka o swojej twórczości. To ją napędza

Matylda Damięcka w wywiadzie stwierdziła, że do pracy popycha ją mieszanka melancholii, ciekawości świata i zdarzeń, które śledzi. Przyznała, że siłę do tworzenia daje jej przede wszystkim odczuwana niesprawiedliwość oraz potrzeba wyrażenia własnej perspektywy. - Ilustracja absolutnie nie nosi znamion, nie jest podpisana: "autor uważa, że…".

To obserwacja, sprasowanie do jakiegoś meritum, jednej jakiejś warstwy. I to, w jaki sposób ktoś reaguje głośno, poziom słyszalności tego sprzeciwu, też ma znaczenie. To najczęściej są właśnie ludzie, którzy projektują na autora coś, co jest wewnętrznym jakimś albo bólem, albo nieprzepracowaniem, albo głębokim poczuciem sprawiedliwości - opisała Matylda Damięcka.

Więcej o: