Bracia Łukasz i Paweł Golec w październiku 2024 roku przekazali smutne wieści o śmierci ich mamy. "Dziękujemy ci za twoją miłość, za twój trud i poświęcenie, za każde twoje słowo i wiarę, której nieustannie nam dodawałaś. Dziękujemy za twój piękny uśmiech, za miłość do muzyki, którą w nas zaszczepiłaś i za każdą twoją modlitwę. Niech twój góralski głos niesie się po niebiańskich halach! Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. Odpoczywaj w pokoju" - pisali po odejściu Ireny Golec. Po pół roku od śmierci mamy powstała wyjątkowa kolęda. Utwór wzbudził spore emocje.
7 stycznia na instagramowym profilu zespołu Golec uOrkiestra pojawił się post. Okazuje się, że utwór "Kiedy się spotkamy" powstał po śmierci mamy braci. "To piosenka, która powstała spontanicznie pół roku po śmierci Mamy Ireny Golec. Zrodziła się z potrzeby serca: by wspomnieć i uhonorować Mamę, ale też dodać otuchy wszystkim, którzy podobnie jak my, przeżywają święta bez bliskiej osoby" - przekazano w poście. "Zdajemy sobie sprawę, że wszelkie próby opisania tęsknoty za kimś, kto odszedł, są niewystarczające... A jednak tekst Melanii Król oraz dźwięki stworzone przez Edytę wspólnie z Łukaszem złożyły się w coś, co porusza delikatną strunę w sercu i daje nadzieję, że przecież - kiedyś się spotkamy" - dodano.
Utwór wykonywała również młodsza generacja rodziny Golców. Piosenka poruszała publikę. "Podczas koncertów, z gościnnym udziałem najmłodszej generacji Golców, wykonujemy ten utwór wspólnie z wnukami śp. Ireny - Mają i Piotrem na gitarze basowej. Reakcje, z jakimi spotkała się ta piosenka, poruszyły nas głęboko i dały poczucie, że ta historia jest bliska także wam..." - dowiadujemy się. Okazuje się, że utworu nie znajdziecie w sieci, ale możecie go posłuchać na koncertach zespołu. "'Kiedy się spotkamy' nie znajdziecie na żadnej platformie muzycznej, ponieważ nie jest wydana, ale możecie jej posłuchać na naszych koncertach, na które serdecznie zapraszamy!" - podkreślono na koniec.
Jakiś czas temu rodzina Golców pojawiła się w "halo tu polsat". Niektórzy widzowie z pewnością byli zaskoczeni, gdy dowiedzieli się, że oprócz bliźniaków pojawili się pozostali bracia. Rafał i Stanisław również działają w zespole. Rafał odpowiada za komponowanie muzyki, pisze teksty i pełni rolę menedżera zespołu. Stanisław przygotowuje wizualizacje wyświetlane podczas koncertów, a także dodatkowo dba o kwestie techniczne, w tym transport sprzętu. To Rafał zaszczepił w braciach miłość do muzyki. - Miałem wtedy swój zespół w okresie licealnym. Chłopaki przysłuchiwali się, siedzieli na próbach i w zasadzie to ja sprawiłem, że oni zdawali do szkoły muzycznej - mówił. Jak wygląda rodzinna współpraca? - Wiadomo, jak się razem współpracuje, to są różnice zdań. Jest kłótnia, jest godzenie (...) ale jesteśmy 25 lat razem i to też o czymś świadczy - stwierdził Stanisław.
Tę aktorkę zobaczymy w nowej edycji "Tańca z gwiazdami". Była nominowana do Jupiterów Roku
Alicja Bachleda-Curuś z synem w Polsce. 16-letni Henry Tadeusz wędrował ulicami Krakowa
Tak mieszka Czartoryska-Niemczycka. Pałac? Gdzie tam! Przytulny minimalizm
Poruszające wyznanie Piasecznego. Wypowiedział się o relacji z partnerem
Książulo schudł aż 40 kilogramów. Teraz padły gorzkie słowa
Rzadkie nagranie księżnej Kate z dzieciństwa. Niebywałe, jak się zachowywała
Duda i Nawrocki spotkali się w Kanale Zero. Ekspertka ich wypunktowała. Wspomniała o żartach
Pamiętacie Jessicę z "Rolnik szuka żony"? Teraz robi karierę na scenie
Serowska reaguje na aferę wokół kąpieli Frycz. Nie przebierała w słowach