Przez długi czas Anna Dec zmagała się z bólem, którego nie potrafiła wytłumaczyć. Każdego dnia towarzyszyło jej ogromne zmęczenie, napięcie w ciele i brak energii. Dopiero niedawno była pogodynka TVN poznała prawdziwą przyczynę swoich dolegliwości - fibromialgię.
Anna Dec w emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych przyznała, że droga do diagnozy była długa, pełna niepewności oraz chwil zwątpienia, ale wreszcie udało się trafić na lekarzy, którzy pomogli jej zrozumieć źródło bólu oraz wytłumaczyli mechanizmy stojące za jej dolegliwościami. "Tej diagnozy nie mogę zachować dla siebie. Może komuś pomoże tak jak mi, kiedy zdecyduje się na leczenie i zmianę stylu życia. (...) Dziś piszę o chorobie, której objawy przypisywałam Hashimoto. A po ostatnich miesiącach szczegółowych badań poznałam diagnozę... Fibromialgia" - napisała na Instagramie. Jak wyjaśniła prezenterka, schorzenie wiąże się z nadwrażliwością układu nerwowego, który reaguje bólem nawet na niewielkie bodźce, co znacząco wpływa na codzienne funkcjonowanie i samopoczucie.
Chociaż wyznanie prezenterki brzmi poważnie, dziś Anna Dec ma powody do radości. W dalszej części swojego emocjonalnego posta zdradziła, że dzięki ingerencji lekarzy dziś czuje się znacznie lepiej. "Po dwóch miesiącach leczenia czuję się tak, jak nie sądziłam, że można się czuć. I zniknęły dolegliwości SIBO, IMO. Przestałam tak puchnąć. Nie mam dziwnego wewnętrznego napięcia, do którego tak się przyzwyczaiłam, bo myślałam, że po prostu taka jest moja natura" - wyjawiła, a następnie dodała, że kolejne etapy leczenia dopiero przed nią. "Z jelitami czeka mnie jeszcze odbudowa mikrobioty. Ale wyobraźcie sobie, że nawet zniknęły nasilone objawy insulinooporności. Do tamtej mnie zdążyłam się już przyzwyczaić. Do tego, że boli mnie całe ciało podczas codziennego funkcjonowania" - podkreśliła.
Marek Kondrat powrócił na ekrany w "Lalce". Ujawniono, ile mógł zarobić. Lepiej usiądźcie
Świątek i Chwalińska dały popis nie tylko na korcie. Ekspertka dostrzegła ważny gest po meczu
Symboliczna grafika Damięckiej po meczu Świątek i Chwalińskiej. Tak uhonorowała zwyciężczynię
Grał Kazika w "Listach do M.". Teraz ma 18 lat i trudno go rozpoznać
Rzeczniczka Trumpa zwolniona po pięciu dniach. Wrona wskazał coś gorszego niż wpadki
Po głośnej wypowiedzi na Jankowskiego wylała się fala krytyki. Teraz uderzył w celebrytów
Świątek i Chwalińska znają się od lat. Ich drogi po czasie się rozeszły. "Takie jest też życie"
Kiedyś uwielbiałam "Klan". Dziś nie wierzę, jak traktowali się Lubiczowie
Gwiazda TikToka czeka na proces w Dubaju. 23-latce grozi kara śmierci