Tegoroczny Konkurs Chopinowski wzbudza ogromne emocje. Po ogłoszeniu wyników I etapu w sieci zawrzało - część melomanów i obserwatorów nie kryje rozczarowania decyzjami jury. Spore zaskoczenie wzbudził m.in. fakt, że do II etapu nie zakwalifikował się Mateusz Dubiel, który przez wielu typowany był na faworyta. Nie brak jednak również osób broniących jury. Fani konkursu podkreślają, że słuchanie koncertu na żywo i w telewizji to dwa zupełnie różne doświadczenia.
Jak zwracają uwagę fani konkursu w sieci, mikrofony nie są w stanie oddać w pełni brzmienia sali Filharmonii Narodowej. To, co w internecie brzmi delikatnie i subtelnie, na żywo może mieć zupełnie inną siłę wyrazu. Nie bez znaczenia ma być też rodzaj sprzętu, na którym słuchamy konkursu. Niektórzy uważają, że o sukcesie nie decyduje już tylko technika i muzykalność, lecz również charyzma i umiejętność zapadania w pamięć. "W tej masie świetnych pianistów trzeba się czymś wyróżnić. Idealna gra nie zawsze wystarczy" - skomentowała jedna z uczestniczek dyskusji.
Niektórzy słuchacze, którzy mieli okazję uczestniczyć w przesłuchaniach w Filharmonii Narodowej, w swoich komentarzach podkreślali, jak wielką różnicę robi akustyka sali. "Byłam na przesłuchaniach i siedziałam za jurorami. To coś zupełnie innego niż w TVP Kultura czy w streamingu. Jakby grał ktoś inny" - napisała jedna z internautek. "Na żywo dźwięk ma głębię i oddech, którego żaden mikrofon nie odda" - dodała inna. Jeszcze inna zauważyła, że nawet miejsce w sali ma znaczenie: to, co słychać w pierwszych rzędach, brzmi zupełnie inaczej na balkonie. Mimo burzliwych dyskusji większość komentujących zgadza się w jednym - poziom tegorocznego Konkursu Chopinowskiego jest niezwykle wysoki, a różnice między uczestnikami są często minimalne.
Krzysztof Gojdź komentuje nowy wygląd Jima Carreya. Lista zabiegów jest długa
Wokalista disco polo utknął w Dubaju. "Sytuacja jest bardzo niepewna"
Dziennikarka zapytała dr Irenę Eris o cenę masła. Dosadna odpowiedź
Zapadła decyzja ws. córek byłego księcia Andrzeja. Wykluczono je z prestiżowego wydarzenia
Miszczak powiedział o kilka słów za dużo. Wygadał się o żądaniach uczestników "Tańca z gwiazdami"
"Taniec z gwiazdami". Kto odpadł w pierwszym odcinku?
Pierwsza dama na sportowo. W takim wydaniu rzadko widzimy Martę Nawrocką
Krzysztof Ibisz z żoną na Gali Nagroda Mariusza Waltera. Wyglądali jak milion dolarów
Maffashion ma dość. Wydała stanowcze oświadczenie w sprawie Fabijańskiego