Przegląd Sportowy Onet z okazji mijającej rocznicy zwolnienia Santosa przygotował materiał pełen zaskakujących informacji. Z przeprowadzonych wywiadów jasno wynika, że były selekcjoner miał nie tylko problemy z komunikacją, ale również z... higieną osobistą. Współpraca z nim była wyjątkowo trudna, a rolę trenera ograniczał jedynie do podania składu. To jednak nie wszystko.
Okazuje się, że wiele osób miało problem z higieną osobistą Santosa. "Co pozostawił po sobie Santos? Dużo śliny na wykładzinie. Pluł, gdzie popadnie. Nie zważał na żadne okoliczności. Chciał pluć, to pluł. Czy to przy piłkarzach, czy przy wysoko postawionych osobach w polskiej piłce" - mówiła jedna z przepytywanych osób. "Przecież on się nie mył. Dezodorantu nie używał. Na marynarce służbowej wiecznie kilo łupieżu. No, jak kogoś takiego można traktować poważnie?" - dodał inny rozmówca. Według osób pracujących z Santosem, były selekcjoner miał również problemy z agresją. "To był taki cham, że aż głowa mała. Pierwszy mecz, z Czechami w Pradze. Kadra jedzie na stadion, a Santos zaczyna wydzierać się na kierowcę. Nie wiadomo nawet dlaczego. J***e go, za przeproszeniem, z góry na dół" - czytamy.
Jeden z rozmówców przyznał, że Santos nie do końca rozumiał, na czym polega rola trenera. "On wychodził z założenia, że (...) jest tylko od tego, żeby podać skład. Nie chciał i nie czuł takiej potrzeby, żeby zbudować więzi z zawodnikami czy z przedstawicielami PZPN-u. To był jego największy problem" - tłumaczył. Wiele osób zwróciło również uwagę na jego problemy z komunikacją. "Kazał sobie zmienić położenie biura na bardziej centralne. (...) i tak nikogo do siebie nie wpuszczał" - czytamy. Santos miał mieć również obsesję na punkcie tego, kto mógł przebywać podczas jego treningów. "Pozwolenie miał tylko on, Grzegorz Mielcarski, kolejny z asystentów Joao Costa i trener bramkarzy. Jak ktoś inny postawił nogę na boisku, z ust Santosa od razu ciekła piana" - zdradził informator. ZOBACZ TEŻ: Santos stracił posadę przez Lewego? Tak twierdzą hiszpańskie media. Piszą o "gniewie Roberta"
Niespodziewane doniesienia ze sceny na koncercie TVN. Do "Dzień dobry TVN" dołącza nowa prowadząca
Występ Rodowicz podzielił widzów TVP. "Tego nie da się oglądać" vs "najlepsza"
Wszyscy patrzyli na Lewandowską w Mediolanie. Jej mąż wcale nie odstawał: Chciałoby się widzieć więcej takich par
Trump znów uderzył w Meloni. Premierka Włoch: Moja popularność to nie jest twoja sprawa
Wśród światowych elit i gości Obamy w Chicago. Omenaa Mensah zdradza kulisy wyjazdu
Jeremy Clarkson usłyszał druzgocącą diagnozę. W najnowszym nagraniu wyznał, jak się czuje
Lewandowscy i Morrone w pierwszym rzędzie na pokazie Dolce&Gabbana. Styliści wydali werdykt
Ma dom na działce ROD. W łazience właściciele mogą podziwiać niebo i korony drzew
Olek Klepacz schudł aż 50 kilogramów. Tak dziś wygląda lider Formacji Nieżywych Schabuff