Dorota Segda jest znaną aktorką, która ma na swoim koncie role m.in. w filmach "Faustyna" oraz "Tato", jak i kultowym "Na dobre i na złe". Jeszcze do niedawna obejmowała również stanowisko Jej Magnificencji Rektorki Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. 10 kwietnia aktorka pojawiła się w "Dzień dobry TVN", gdzie porozmawiała na temat zmieniających się standardów dotyczących scen intymnych w filmach. Podzieliła się przy tym szokującą historią sprzed lat.
Segda postanowiła podzielić się historią z końca lat 80., gdy przyszło jej wystąpić w rosyjskim filmie. Podczas nagrań scen intymnych, inny aktor miał przekroczyć jej granice, zachowując się w skandaliczny sposób. - Reżyserka była cudowna. Nie wiedziała, co ja przeżywam, mając ruskiego aktora, który jeszcze usiłował wykorzystywać tę sytuację. To było coś tak strasznego - zaczęła mówić gwiazda.
Mnie się wtedy wydawało, że to jest normalne, że aktor jest przyzwyczajony na radzieckich planach do tego, że wszystkie aktorki są jego, więc ja sobie z nim radziłam sama - waliłam go po ryju, po łapach. Natomiast nikomu nic o tym nie powiedziałam. Do dzisiaj nie rozumiem dlaczego
- dodała Dorota Segda. W temacie głos zabrała również koordynatorka scen intymnych.
Jak się okazuje, rewolucja w temacie bezpieczeństwa i komfortu aktorów na planach filmowych w zakresie nagrań scen intymnych miała rozpocząć się dopiero niedawno. Koordynatorka scen intymnych Marta Łachacz wyznała, że dużo zmieniło się wraz z pojawieniem się ruchu #MeToo. - Mniej więcej 10 lat temu zaczął wchodzić ten zawód do krajów anglosaskich. Trzeba byłoby wrócić do ruchu #MeToo, kiedy aktorzy w Stanach zaczęli mówić o różnego rodzaju nadużyciach, jakich doświadczają na planach również w obrębie realizacji scen intymnych. To otworzyło puszkę Pandory. Dzięki temu wiele osób zaczęło o tym mówić - skomentowała w "Dzień dobry TVN".
Przemoc seksualna to każdy niechciany kontakt seksualny. Z danych UNICEF wynika, że na całym świecie tego rodzaju przemocy doświadczyło około 15 milionów nastolatek między 15. a 19. rokiem życia, ale tylko jeden procent nastolatek zwraca się z prośbą o pomoc do profesjonalisty. Badania wskazują, że u 80 proc. ofiar gwałtu rozwija się zespół stresu pourazowego (PTSD).
Jeżeli jesteś ofiarą przemocy seksualnej, pomoc możesz uzyskać, dzwoniąc np. do Poradni Telefonicznej "Niebieska Linia" - 22 668 70 00 (7 dni w tygodniu, w godzinach 8-20) lub na całodobowy telefon interwencyjny Centrum Praw Kobiet - 600 070 717.
Zrobiła sobie zęby w Turcji. Szok, co się stało w samolocie. "Właśnie mi odpadły"
Szósty odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Tomasz Ciachorowski kupił stumetrowe mieszkanie na Sycylii w cenie kawalerki w Warszawie. Przed tym ostrzega
Englert wskoczyła na stół, a Wieniawa piała z zachwytu. W komentarzach wrze
Aż tylu widzów Książulo stracił przez pizzę. "Nie ma co zamiatać sprawy pod dywan"
Burza po występie Rodowicz na Roztańczonym PGE Narodowym. W komentarzach armagedon
Patrycja Markowska o niecodziennej sytuacji. Chodziło o ojca. "Zastanawiałam się, czy mnie to zabolało"
Lewandowska nagrywała relację. Nagle wypaliła do córki. "Nie możemy pokazywać takich rzeczy"
Cleo zabrała głos po występie na Roztańczonym PGE Narodowym. "Nagle nie słyszę własnego głosu"