W miniony piątek odbyła się premiera 4. płyty w dorobku Katy Perry, "Witness". W ramach promocji wokalistka udzieliła wywiadu, który zasługuje jednak bardziej na miano sesji terapeutycznej. Znany z amerykańskiego programu The Therapist licencjonowany terapeuta Siri Sat Nam Singh skłonił piosenkarkę do emocjonalnego obnażenia się i ujawnienia skrywanych dotąd przemyśleń na temat swojej osoby. Dla fanów - i nie tylko - mogą być one szokujące.
Perry wyznała m.in., że w 2013 r. miała myśli samobójcze, w następstwie których napisała utwór "Grace of God" ["Łaska Boga" - tłum. red.].
Wstydzę się, że miałam takie myśli, że czułam się, jakbym spadła na dno. Napisałam tę piosenkę, bo wierzę, że istnieje wyższa siła, nazywam ją bogiem.
Myślę, że po prostu bardzo chcę czuć się kochana - dodała.
Mówiąc o swoich traumach, Perry nie mogła powstrzymać łez.
Jestem bardzo silna jako Katy Perry, ale nie zawsze jestem silna jako Katheryn Hudson [prawdziwe nazwisko wokalistki - przyp. red]. Ludzie mówią o mojej nowej fryzurze, prawda? Nie podoba im się, woleli mnie w długich włosach. Ale ja tak bardzo chcę być Katheryn Hudson, że nie mogę już wyglądać jak Katy Perry. Obcięłam włosy, bo często nie czuję się sobą.
Piosenkarka zdecydowała się na bardzo odważny sposób promocji i oprócz udzielenia tak osobistego wywiadu, wpuściła do swojego domu kamery na cały weekend. Niby nic nowego, ale ta relacja prowadzona jest na żywo - bez cięć, montażu, 24h na dobę. Znajdziecie ją na oficjalnym kanale gwiazdy na YT.
A tu jest dostępny cały, godzinny wywiad:
WJ
Viki Gabor spędziła święta z ukochanym. Trojanek pochwalił się rodzinnymi kadrami
Tragiczny wypadek córki znanego miliardera. 19-latka zginęła podczas wakacji
Dowbor często lata do Hiszpanii. Zdradziła, ile wydaje na bilety
Mocne wyznanie Opozdy. "Cztery lata temu mówili mi, że bez ojca..."
"Sanatorium miłości". Kontrowersji wokół Barbary ciąg dalszy. Henryk ją zablokował
Kolejny rozwód Wiśniewskiego. Tajner ma dla niego radę: Pewne rzeczy trzeba...
Chciał być hokeistą. Został symbolem męskości lat 80. Wystarczyła jedna rola w serialu
Ojcem Aleksandry Grabowskiej jest znany aktor. I nie chodzi tu o Andrzeja
Górniak odwołała występ kilka dni przed galą. Wydała oświadczenie