W sobotnim wydaniu "Dzień dobry TVN" jedna z rozmów dotyczyła nowy talentów pojawiających się w polskim show-biznesie. Kinga Rusin przy okazji podzieliła się z koncertu Katy Perry i Lany Del Rey. Jakie były jej wrażenia? Chcąc być delikatnym, można powiedzieć, że nie należy do największych fanów artystek.
Byłam na koncercie, gdzie na żywo śpiewały Lana Del Rey i Katy Perry - zaczęła Kinga Rusin. - Akurat dwa razy to nieszczęście mnie spotkało... Słuchajcie, ja może nie mam jakiegoś wybitnego słuchu, ale mnie po prostu wszystko w środku skręcało. To było okropne!
Może właśnie dlatego że nie masz słuchu? - żartem oponował Kraśko.
No, może dlatego, że nie mam słuchu, tak mnie to drażniło. Jak to jest, że wybitni ludzie nie mogą się przebić, a przeciętniacy mają milionowe rzesze fanów - odpowiedziała Rusin.
Ktoś z Was ma podobną opinię, co Rusin? A może słyszeliście artystki na żywo i Kinga Rusin Waszym zdaniem jest w błędzie?
ZI
Lewandowska podłamana problemami mieszkaniowymi w Chicago. "Nie jest zadowolona"
Syn Krawczyka pominięty na koncercie z okazji 80. urodzin ojca. Lichtman: Cały czas zemsta trwa!
Kabaret Smile zadrwił z afery wokół "Nigdy w życiu!". Żart o Tosi podbija sieć
Szelągowska uderzyła w Jabłczyńską. Nazwała ją "złym człowiekiem". Teraz aktorka pokazała wiadomości od Grocholi
Ewa Chodakowska rozstaje się z mężem! Mówi wprost o powodach. "Próbowaliśmy na nowo poukładać codzienność"
Mandaryna o związku z Wiśniewskim: My sobie idziemy swoją drogą, celebrujemy to po swojemu
Dom Jerzego Połomskiego trafił w ręce Mirucia. Dopiero podczas remontu zobaczył, co w nim drzemie
Konflikt Badacha i Szpaka wciąż trwa? Szok, jak zachowywali się na planie "The Voice of Poland"
Trwają poszukiwania polskiego filmowca. Pojawił się problem z lokalizacją telefonu