Morawiecki pokazał przerobione nagranie w wersji techno i uderzył w Tuska. Miało być zabawnie, wyszedł cringe

20 maja ulicami Warszawy przeszła manifestacja "Razem dla Polski i Polaków". Udział w niej wziął m.in. Mateusz Morawiecki. Były premier udostępnił nagranie stworzone przy pomocy sztucznej inteligencji. Nie krył rozbawienia tym, co można było na nim usłyszeć. Chodzi o Donalda Tuska.
Morawiecki pokazał przerobione nagranie i uderzył w Tuska. Miało być zabawnie, wyszedł cringe
Fot. Rafał Szczepankowski / Agencja Wyborcza.pl, TikTok/@mateuszmorawieckipl

Manifestacja "Razem dla Polski i Polaków", która 20 maja przeszła ulicami Warszawy, została zorganizowana przez NSZZ "Solidarność" oraz przedstawicieli branży rolniczej. Protestowano przeciwko unijnej polityce klimatycznej - w tym Zielonemu Ładowi. Na marszu pojawił się Mateusz Morawiecki, który w 2019 roku sam zaakceptował warunki pakietu, a dziś przeciwko niemu protestuje. Polityk postanowił udostępnić krótkie nagranie z manifestacji na TikToku. Przyznał, że to wytwór sztucznej inteligencji. Możemy usłyszeć na nim tekst "kto nie skacze, ten za Tuskiem". Morawiecki rozbawienia nie krył, ale filmik to po prostu... cringe.

Zobacz wideo Morawiecki u Sroczyńskiego: Bliżej mi do koalicji z Braunem niż z Tuskiem

Mateusz Morawiecki poszedł na manifestację. Nie krył rozbawienia przerobionym nagraniem 

Mateusz Morawiecki pochwalił się na TikToku filmikiem, na którym widzimy go w słuchawkach przed mikrofonem w techno odsłonie. Były premier stoi przed tłumem, który podskakuje w rytm słów "kto nie skacze, ten za Tuskiem". Jak przyznał sam polityk, nagranie jest stworzone przy pomocy AI. Podkreślił, że nawet sztuczna inteligencja jest przeciwko Donaldowi Tuskowi. "Dziś przed manifestacją udzielałem wywiadu w Radiu Wnet. Internauci postanowili trochę 'ulepszyć' zdjęcie z tej rozmowy… i muszę przyznać, uśmiałem się nieźle! Nawet AI jest przeciwko Tuskowi!" - napisał w opisie. Choć Morawiecki chciał być zabawny i "cool", całość jest żenująca.

Internauci nie kryli zaskoczenia nagraniem. Nie wszystkim przypadło do gustu. "I to miał być premier, no nieźle", "Gdzie ja jestem", "Co to jest?" - pisali zmieszani. Niektórzy byli jednak rozbawieni. "E, dobre", "Super", "Mistrz", "No i to jest to" - czytamy pod filmikiem. 

Więcej o: