Tak Damian Żurek zareagował na obecność Snoop Dogga na trybunach. Naprawdę to powiedział

Damian Żurek nie znalazł się na podium w łyżwiarstwie szybkim na igrzyskach olimpijskich. Do trzeciego miejsca zabrakło mu jedynie 0,07 sekundy. A jak zareagował na obecność Snoop Dogga na widowni?
Snoop Dogg na igrzyskach olimpijskich śledził poczynania Damiana Żurka
fot. REUTERS/Yves Herman // screen TVP Sport

Zimowe igrzyska olimpijskie trwają w najlepsze. Polscy sportowcy miesiącami przygotowywali się do tego wyjątkowego wydarzenia, by za wszelką cenę osiągnąć jak najlepsze wyniki, a widzom dostarczyć masę emocji i powodów do dumy. Kilka dni temu żyliśmy srebrnym medalem Kacpra Tomasika, a teraz przyszła pora na Damiana Żurka. 11 lutego, w środę, łyżwiarz niemalże załapał się na podium. Uplasował się na czwartym miejscu w kategorii łyżwiarstwo szybkie na dystansie 1000 metrów, a do trzeciego miejsca zabrakło mu jedynie 0,07 sekundy. Wydarzenie zgromadziło tabuny obserwujących. Poczynania naszego reprezentanta śledził również jeden z najpopularniejszych amerykańskich raperów. 

Zobacz wideo Damian Żurek gotowy na walkę o wszystko. "Treningi pokazują, że jestem na wysokim poziomie"

Snoop Dogg na igrzyskach olimpijskich śledził poczynania Damiana Żurka 

Igrzyska olimpijskie gromadzą tłumy kibiców dopingujących sportowców. Tak samo było i tym razem. Na widowni były widoczne biało-czerwone flagi. Na trybunach zasiedli też wyjątkowi goście. Był minister sportu Jakub Rutnicki oraz prezes PKOl-u Radosław Piesiewicz. Pojawił się również Snoop Dogg. Dodajmy, że ikona amerykańskiego rapu od lat bywa, relacjonuje i niezmiernie angażuje się w to wydarzenie sportowe. Uzyskał on już nawet miano 'stałego bywalca' igrzysk. Nic więc dziwnego, że poczynania naszego reprezentanta i jego konkurentów również chciał zobaczyć.

Polski reprezentant był o włos od wejścia na podium. Mimo że nie uzyskał medalu olimpijskiego, tak dobry czas (1:07,41) oraz zajęcie czwartej pozycji i tak jest niesamowitym wynikiem i osiągnięciem sportowym. Na dystansie kilometra wygrał Amerykanin Jordan Stolz, tym samym bijąc olimpijski rekord (1:06.28). Na drugim miejscu uplasował się Holender Jenning de Boo (1:06,78). A trzecie należało do reprezentanta Chin Zhongyan Ning (1:07,34).

Damian Żurek nie ukrywał jednak, że w chwili, gdy skończył bieg z czwartą lokatą, zrobiło mu się przykro. Dodał, że i tak uznaje to za dobry wynik i jest z siebie dumny. Kolejny raz swoje umiejętności sportowe będzie miał okazję zaprezentować na dystansie 500 metrów. W najbliższym czasie w planach ma regenerację, by do kolejnej konkurencji przystąpić w pełni sił. A co myśli o obecności Snopp Dogga na trybunach? Okazuje się, że nie zrobiło to na nim specjalnego wrażenia. 

Nie skupiam się na trybunach, lecz na zawodach. Inaczej bym ześwirował. Na miejscu są moi rodzice, Snoop Dogg, minister sportu. Gdybym się nad tym zastanawiał, to koncentracja by uciekała.

- Czas na wyciszenie, choć noc na pewno będzie ciężka. Są emocje, kofeina robi swoje, trudno będzie zasnąć. Ale jutro mamy dzień regeneracyjny - przekazał Żurek na chwilę po zakończeniu konkurencji. 

Tyle Damian Żurek zgarnie za udział w igrzyskach

Co ciekawe, mimo że Damianowi Żurkowi nie udało się wskoczyć na podium to i tak otrzyma on sowite wynagrodzenie. Sportowiec może liczyć na nagrodę od Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz stypendium od Ministerstwa Sportu i Turystyki, co razem daje spory zastrzyk gotówki. Jeszcze przed rozpoczęciem Igrzysk Olimpijskich przygotowano specjalną rozpiskę dla polskich sportowców, którzy znajdą się w czołówkach wyników.

Zdecydowano, że nagrody będą przyznawane zawodnikom, którzy w swojej kategorii uplasowali się na pozycjach od pierwszej do ósmej. Jak wynika z medialnych informacji, Damian Żurek otrzyma 50 tys. zł w tokenach od Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Natomiast od Ministerstwa Sportu i Turystyki ma dostać stypendium o łącznej wartości 211 tys. zł. Będzie ono wypłacane w ratach przez 18 miesięcy. To znaczy, że co miesiąc wpłynie mu na konto ponad 11 tys. zł.

Więcej o: