Przed laty Agata Wróbel była jedną z największych gwiazd polskiego sportu. W 2000 roku w Sydney sztangistka zdobyła srebrny medal olimpijski, a cztery lata później w Atenach wywalczyła brąz. Zawodniczka to także trzykrotna mistrzyni Europy i ośmiokrotna mistrzyni Polski, która zrezygnowała z kariery. Jak się okazuje, Wróbel ma poważne problemy zdrowotne, o których opowiedziała w najnowszym wywiadzie.
W 2006 roku Wróbel zakończyła karierę. - Chciałam jeszcze coś osiągnąć, ale z drugiej strony czułam, że już nic więcej nie będzie. Czułam, że mój organizm się wyczerpał - wyjawiła w rozmowie, którą mogliśmy usłyszeć w "Dzień dobry TVN". Sztangistka zmaga się z poważnymi problemami. - Nawet nie może nieść zakupów, ponieważ odczuwa taki ból nadgarstka. Narastające problemy z cukrzycą, które sprawiły, że jej wzrok osłabiał się - mówił Mateusz Skwierawski, współautor książki "Agata Wróbel. Ciężar życia. Autobiografia".
- Jestem osobą bardzo słabowidzącą, jest to dla mnie taka osobista tragedia. Życie stało się dużo cięższe niż było. Ta codzienność, kiedy niczego dokładnie nie widzę, widzę bardzo słabo. Chodzenia, przyzwyczajanie się. Najgorzej jest w nowych miejscach, muszę używać białej laski - mówiła sztangistka. - Nie jestem przyzwyczajona, żeby kogoś cały czas prosić o pomoc. Nie mogę jeździć już samochodem, pozałatwiać wszystkich spraw. Nie potrafię się pogodzić z tą sytuacją, że tak wszystko się wydarzyło - przyznała.
Wróbel mieszka na Śląsku z partnerem i psami, a jej stan zdrowia nie pozwala na to, by mogła podjąć pracę. Premier przyznał jej w tym roku dożywotnią rentę specjalną. Jak się okazuje, zawodniczka tęskni za wyczynowym sportem. - Nawet po zakończeniu kariery, kiedy chciałam spróbować normalnego życia, to brakuje mi tego sportu, tych emocji. Brakuje mi takich wyjazdów na zawody, spotykania ludzi, których poznałam - podkreśliła w wywiadzie.
- Kiedy oglądam jakieś zawody, nie widzę tego wszystkiego, są takie myśli: "Boże, jak ja bym chciała tu być. Przeżyć to jeszcze raz". Nic nie wróci - mówiła ze łzami w oczach. - Wiem, że nigdy nie będę zdrowa. Nie odzyskam wzroku. Wiem, że nie będzie lepiej. Lekarze mi powiedzieli, że nie da się zrobić już nic - dowiadujemy się od Wróbel, która wyjawiła, że ma wyłącznie jedno marzenie. - Marzę o czymś, co może się jeszcze spełnić. Takim moim jedynym marzeniem jest mieć po prostu własny dom. Dla siebie i dla moich futrzastych dzieci, że tak powiem. Taki, gdzie będę się czuła bezpiecznie ze swoim partnerem i moimi dziećmi - podkreśliła Wróbel.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!