Aryna Sabalenka jest jedną z najlepszych tenisistek. Od długiego czasu zajmuje miejsce w czołowej dziesiątce i ciągle "goni" Igę Świątek. Tuż przed rozpoczęciem turnieju w Miami świat obiegła smutna informacja o śmierci jej partnera. Okazało się, że para rozstała się chwilę przed tym wydarzeniem. Długi czas można było mówić o domysłach na temat tego, jak zmarł. Policja oficjalnie potwierdziła, co się stało.
Konstantin Kołcow, podobnie jak jego była partnerka, pochodził z Białorusi. Przez lata był profesjonalnym hokeistą, a później zajął się karierą jako trener. Od 2021 roku związany był z Aryną Sabalenką. 18 marca tego roku pojawiły się pierwsze informacje o jego śmierci. Media mówiły o wypadku samochodowym, a także problemach zdrowotnych mężczyzny. Po krótkim śledztwie policja wskazała, że Kołcow popełnił samobójstwo. Nie było to jednak potwierdzone. Portal O2, powołując się na informacje od amerykańskiej policji, zawiadomił, że oficjalną przyczyną śmierci byłego hokeisty było samobójstwo. Na miejscu nie znaleziono listu pożegnalnego. Śledczy nie są w stanie stwierdzić, dlaczego Kołcow posunął się do tego czynu, choć podejrzewają, że wynikało to z "powodów osobistych". Jego ciało zostało przekazane do domu pogrzebowego. Podobno do pogrzebu już doszło, choć nie jest znana data czy miejsce pochówku. Wszystko miało się odbyć na Białorusi. Wiceliderka rankingu WTA poinformowała, że rozstała się z partnerem już jakiś czas wcześniej i nie zrezygnowała z turnieju w Miami. Odpadła w trzeciej rundzie.
Odejście Kołcowa zszokowała wielu, a podejrzeń i spekulacji w kwestii przyczyn jego śmierci było wiele. Jego była żona, Julia Michajłowa, nie mogła uwierzyć, że mężczyzna podjął taką decyzję. Sama nie otrzymała listu pożegnalnego. W rozmowie z białoruskimi mediami podkreślała, że w pokoju byłego hokeisty znaleziono liczne butelki po alkoholu. - Najprawdopodobniej był bardzo pijany. Niestety, hokeiści czasami popełniają ten grzech. W pokoju, w którym przebywał Konstantin, znaleziono puste butelki po alkoholu - uznała. Pierwszy trener Kołcowa, Władisław Ostapenko, poinformował, że Białorusin wdał się z kimś w bójkę. - Wdał się w bójkę, to sytuacja rodzinna. Nie mogę tego zrozumieć, to wszystko jest tak bardzo trudne - wyjaśniał Ostapenko.
Potrzebujesz pomocy?
Jeśli przeżywasz trudności i myślisz o odebraniu sobie życia lub chcesz pomóc osobie zagrożonej samobójstwem, pamiętaj, że możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych:
Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym: 800-70-2222
Telefon zaufania dla Dzieci i Młodzieży: 116 111
Telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych: 116 123
Pod tym linkiem znajdziesz więcej informacji, jak pomóc sobie lub innym, oraz kontakty do organizacji pomagających osobom w kryzysie i ich bliskim.
Jeśli w związku z myślami samobójczymi lub próbą samobójczą występuje zagrożenie życia, w celu natychmiastowej interwencji kryzysowej, zadzwoń na policję pod numer 112 lub udaj się na oddział pogotowia do miejscowego szpitala psychiatrycznego.
Zdewastowane lokum po remoncie w "Nasz nowy dom". Polsat zabrał głos
Zanussi w szoku. Aktorzy nie chcą grać w jego nowym filmie. Wiadomo, dlaczego zrezygnowali
To była pierwsza taka sytuacja w historii "Va Banque". Internauci płaczą ze śmiechu
Karolina Pajączkowska w domu rodzinnym przeżyła piekło. "Tata był psychopatą"
Schudła ponad 200 kilogramów. Tak dziś wygląda Tammy Slaton z "Sióstr wielkiej wagi"
Alżbeta Lenska osiem lat temu przeżyła pęknięcie tętniaka. Mówi o objawach, które ignorowała
Księgowa z Warszawy wygrała "Milionerów", a Polsat ją zablokował. Wygadała się o ważnym zapisie w umowie
Córka Urbańskiego to prawdziwa piękność. Taki zawód wykonuje
Patryk Pniewski dokonał coming outu. "Bałem się, że to moje brzemię"