Po wpisie Bohosiewicz wszyscy pomyśleli, że powiększyła pośladki. Aż ją zatkało

Maja Bohosiewicz zaskoczyła fanów wyznaniem o zabiegu powiększania pośladków. Szybko okazało się, że doszło do dość zabawnej pomyłki.
Maja Bohosiewicz tym wyznaniem zaskoczyła internautów
Maja Bohosiewicz tym wyznaniem zaskoczyła internautów. Fot. Instagram.com/majabohosiewicz screeen

Maja Bohosiewicz w listopadzie 2025 roku skończyła dopiero 35 lat, ale najwidoczniej już przechodzi tzw. "kryzys wieku średniego". Na Instagramie postanowiła zrelacjonować fanom, co zdecydowała się zrobić w ostatnim czasie. W pewnym momencie doszło do dość zaskakującego wyznania. Obserwatorzy celebrytki szybko zareagowali.

Zobacz wideo Bohosiewicz porównana do Rozenek. Cóż za reakcja

Bohosiewicz zaskoczyła internautów wyznaniem: Zrobiłam laser tulowy i BBL

Maja Bohosiewicz udostępniła serię zdjęć, w której opisała, co zmieniła w swoim życiu w ostatnim okresie. "Podobno w middle life crisis ludzie kupują sportowe auta. Natomiast ja... Kupiłam sportowe auto; Zaczęłam się zastanawiać czy moja praca naprawdę daje mi satysfakcję; Uznałam rozejm z moimi siwymi włosami i przestałam je wyrywać; Czasami nie wykłócam się o rację, tylko upajam błogim spokojem po magicznych słowac: no tak, o tym nie pomyślałam; Nie biorę do siebie ciszy - rozumiem, że niektóre relacje będą on and off;

Zrobiłam laser tulowy i BBL. Zaczęłam googlować wycinanie powiek; Uczę się spowalniać ruchy i wchodzić w spokojną energię bo mam poczucie, że zaczyna mi nie wypadać zachowywać się jak dzierlatka; Zaczynam czuć, że uroda szybko przemija i warto inwestować w inne assety, żeby tworzyć dobry związek na lata" - wymieniała Maja Bohosiewicz na kolejnych zdjęciach. Uwagę internautów przykuła głównie informacja o zabiegu BBL. Okazuje się, że doszło tu do zabawnej pomyłki

 

Nie o taki zabieg chodziło Bohosiewicz. "Tego akurat nie zrobiłam"

Dodajmy, że BBL to zabieg chirurgii estetycznej polegający na modelowaniu i powiększaniu pośladków przy użyciu własnej tkanki tłuszczowej pacjenta. Jak się jednak okazuje, nie o taki zabieg chodziło Mai Bohosiewicz. "Tego akurat nie zrobiłam" - napisała celebrytka na InstaStories. Bohosiewicz miała natomiast na myśli laser BBL, czyli zaawansowaną terapię światłem szerokopasmowym, która odmładza skórę na poziomie genowym, redukuje przebarwienia, rumień, naczynia oraz trądzik. Maja Bohosiewicz zaznaczyła, że była zaskoczona reakcją jej obserwatorów. "Wszystkich zaskoczyło, że zrobiłam BBL. Ja byłam jeszcze bardziej zaskoczona, aż nie wygooglowałam, co inni zrozumieli" - napisała. 

Więcej o: