To się nazywa niespodzianka. Podczas otwarcia gali Billboard Awards 2011 na jednej scenie wystąpiły aż dwie gorące gwiazdy, Rihanna i Britney Spears . Panie uznały, że nie ma sensu rywalizować ze sobą, a lepiej będzie połączyć wspólne siły i zaatakować konkurencję.
Gwiazdy wykonały hulający na listach remiks piosenki Rihanny "S&M". Występ kipiał seksem. Najpierw pojawiła się Rihanna w białym body, a później dołączyła ubrana w skąpy czarny strój Britney . Tłum oszalał kiedy zobaczył na scenie niespodziankę w postaci księżniczki popu. Na deser pozostał taniec na rurze w towarzystwie przystojnych tancerzy zakończony bitwą na poduszki. Ten występ zapewne przejdzie do historii, a nawet jeśli nie to i tak uznany został za najmocniejszy akcent tegorocznej gali.
Obie gwiazdy dały czadu. Rihanna na żywo. Spears z playbacku. Zabrakło tylko Katy Perry, psiapsióły rudowłosej. Ciekawe czy będzie foch na RiRi?
Występ Rihanny i Britney Spears na gali Billboard Awards 2011:
elv
Rutkowski rusza w pościg za Romanowskim! Tylko nam wyjawił: Gleba i pozamiatane
Córka Fraszyńskiej i Gonery też robi karierę w show-biznesie. Tak wygląda 35-letnia Nastazja
Żona Gortata szuka pracownika. Lista wymagań jest długa. Kwestia pensji oburza
Zaskakujące wieści ws. ślubu Viki Gabor. Takich słów nikt się nie spodziewał
Pola Wiśniewska zmieni nazwisko po rozwodzie? Jednoznaczna odpowiedź
Jaki przemawiał w niebotycznie długich skarpetkach. Stylizacja zszokowała ekspertkę. "Desperacko naciągnięte"
Wiemy, kto wygrał "Must be the music". Widzowie zdecydowali
Kurzopki wywijają na środku ulicy. Odpięli wrotki na wakacjach w Budapeszcie
Tak Kazadi i Szroeder wystroiły się na finał "Must be the music". Co za buciory!