Uczniowie z gimnazjum w Węgorzewie nie wspominają dobrze spotkania z wiecznie uśmiechniętą Kasią Cichopek . Stwierdzili po nim, że gwiazdka Polsatu i serialu "M jak miłość" nie zawsze jest taka radosna. Dzieciaki twierdzą, że natknęły się na Kasię podczas wizyty w centrum handlowym w Warszawie.
Była z mężem. Poprosiliśmy go o autografy pani Kasi, ale on się nie zgodził i głośno poprosił, żebyśmy trzymali się od nich z daleka - opowiadają gimnazjaliści.
Na tym jednak historia się ponoć nie skończyła. Nauczycielce zrobiło się dzieci żal, więc sama podeszła do Kasi .
Poprosiła, by do nas zeszła i rozdała parę autografów. Pani Cichopek jest dla nas jakąś tam ważną osobą, którą chcemy poznać, bo dla nas ludzi z małej miejscowości jest to bardzo duże przeżycie zobaczyć taką osobowość. Jednak pani Cichopek powiedziała dla naszej opiekunki, że nie ma ochoty rozmawiać z bandą dzieciaków - relacjonuje Dominika.
Załóżmy, że gimnazjaliści nie ubarwili tej opowieści. Jak sądzicie - Cichopek miała prawo odmówić?
Pegaz
Nie żyje Bożena Dykiel. Aktorka miała 77 lat
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Kaczorowska w hollywoodzkim stylu z Rogacewiczem. Spójrzcie na Kukulską
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Andrzej Korycki przerwał milczenie w sprawie śmierci Dominiki Żukowskiej. To wyszło na jaw
Miszczak stwierdził, że Doda nie ma "krzty lojalności". Ta mu dosadnie odpowiedziała
Tak wygląda dom Wiśniewskich. Gwiazdor pochwalił się zdjęciem z budowy
Tomasz Stockinger poruszony śmiercią Dykiel. Na antenie padły poruszające słowa