Serwis Sport.pl donosi, że trener polskiej reprezentacji Polski w piłce nożnej zachował się nie w porządku wobec kadry. Franciszek Smuda zabrał na zgrupowanie do Tajlandii żonę. Rozumiemy - Tajlandia piękny kraj, ale Smuda pojechał przecież do pracy, a nie na leżakowanie z małżonką. Żeby była jasność - piłkarze nie mogą na zgrupowania zabierać żon czy dziewczyn.
Podobnego zdania jest dziennikarz sportowy Michał Pol, który uważa takie zachowanie za nieodpowiedzialne:
Jak selekcjoner ma wymagać od zawodników pełnej koncentracji, maksymalnej mobilizacji i zaangażowania na zgrupowaniu, skoro sam nie jest w stanie w pełni się koncentrować na zawodnikach i zaangażować w ich przygotowanie? Po to trener reprezentacji Polski kasuje miesięcznie 160 tysięcy PLN, żeby stać go było na wakacyjny wypad z rodzina nie tylko do Egiptu ale nawet na Phuket. Franz nie pojechał do Tajlandii na wakacje, ale do pracy. Skoro zabrał małżonkę, to znaczy, że nie traktuje tej pracy poważnie - pisze na blogu Pol.
Co na to Smuda? - Zapłaciłem za jej podróż, jest na moim utrzymaniu. Paweł Janas brał swoją na każde zgrupowanie i było cicho - tłumaczy się. Żenujące.
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Syn Ostaszewskiej i Englerta nie owija w bawełnę. "Nikt, kto nie ma sławnych rodziców, nie zrozumie..."
Poruszające słowa żony Morozowskiego: Jędruś, żegnaj, kochanie, mój najdroższy człowieku
Dziennikarka nie wytrzymała podczas kłótni polityków na wizji. Nagle wstała i...
Tak przedstawiła Bursztynowicz na wizji. Drugą wpadkę też zapamiętała na zawsze
Michał Sikorski nie chciał tego reklamować nawet za ogromne pieniądze. "Nie potrafiłbym spojrzeć w lustro"