Majka Jeżowska trafiła do szpitala w Sandomierzu, po tym jak dorwał ją straszliwy ból w okolicach serca. Stan artystki był tak poważny, że trzeba było odwołać kolejny koncert i przewieźć ją do kliniki.
Spekulowano, że Jeżowska miała zawał serca. Jak poinformował w Tvn24 menadżer artystki Dariusz Stasiński, to nie był zawał a problemy kardiologiczne.
Stres i przemęczenie po długiej trasie spowodowały, że musieliśmy zostawić ją w szpitalu. (...) Jej stan jest stabilny - powiedział nam Stasiński/tvn24.pl
Jeżowska trafiła do szpitala po drugim koncercie. W planach miała zagrać jeszcze jeden tego samego dnia.
Uwagę podczas orędzia Tuska zwróciły nie tylko jego słowa. "Wykorzystywał ruchy dłoni, aby..."
Fabijański zwykle milczy o polityce. Tym razem nie wytrzymał w sprawie TK: Komuś się poprzewracało
Remigiusz Mróz zakpił z paska w TV Republice. "Chciałbym kiedyś napisać..."
Doda żegna swojego przyjaciela. Słowa gwiazdy wzruszają. "Dziś umarliśmy razem"
Matka dziennikarki zaginęła bez śladu. Nagle po dziewięciu miesiącach pojawiły się nowe informacje
Maffashion przebrała się za Edwarda Miszczaka! Nie przemilczała tego nawet Anna Cieślak
Gąsienicowie z "Gogglebox" mają dom jak z bajki. Gdy poznacie metraż, złapiecie się za głowę
Awantura w programie Gozdyry. Polityk wyszedł ze studia, gdy zobaczył Ziobrę
Syn Kołaczkowskiej o pierwszych objawach choroby mamy. "Trzy minuty i ona już miała dość"