Majka Jeżowska trafiła do szpitala w Sandomierzu, po tym jak dorwał ją straszliwy ból w okolicach serca. Stan artystki był tak poważny, że trzeba było odwołać kolejny koncert i przewieźć ją do kliniki.
Spekulowano, że Jeżowska miała zawał serca. Jak poinformował w Tvn24 menadżer artystki Dariusz Stasiński, to nie był zawał a problemy kardiologiczne.
Stres i przemęczenie po długiej trasie spowodowały, że musieliśmy zostawić ją w szpitalu. (...) Jej stan jest stabilny - powiedział nam Stasiński/tvn24.pl
Jeżowska trafiła do szpitala po drugim koncercie. W planach miała zagrać jeszcze jeden tego samego dnia.
Problem Tadeusza Rydzyka. Potrzebuje milionów złotych, ale ma plan. Jaki? Sprytny
Szelągowska urządza mieszkania innych, a tak wygląda jej dom na Warmii. Spójrzcie na salon
Tak Damięcka podsumowała rocznicę katastrofy smoleńskiej. "Trafne do bólu"
Ofiary Epsteina uderzyły w Melanię Trump. Jej oświadczenie rozpętało burzę
Bosacka gorzko o tym, co ją spotkało. "Z dnia na dzień dostałam od losu mocno w pysk". Dalej jeszcze mocniej
Sędzia Anna Maria Wesołowska ostro o Nawrockim. Wtem wspomniała o Biblii... dla policji
Kwaśniewska pokazała kadry z rodzinnego wyjazdu. Wszyscy patrzą na jej mamę. "Pierwsza dama była tylko jedna"
Zapytaliśmy Dodę o kolejny rozwód Wiśniewskiego. "Byłoby idiotyzmem..."
Nie udało się pogodzić małżeństwa z karierą. Czerkawski po latach wyjawił, jakie ma relacje ze Scorupco