Malinowska: "Jakie znaczenie ma wtedy cellulit na tyłku..."

Modelka chce mieć więcej dzieci z Olivierem/Piotrem.
KAPIF.PL/KAPIF

Małżeństwo Oliviera Janiaka i Karoliny Malinowskiej wygląda na zgodne. Para z umiarem promuje się w mediach, nie sprzedaje całej prywatności . Akurat to w przypadku młodych gwiazdek jest rzadkością . Modelka w wakacje urodziła pierwsze dziecko .

Malinowska razem z Joanną Horodyńską w swojej stałej rubryce w "Party" omawiają styl polskich gwiazdek . Tym razem modelka udzieliła swojemu pracodawcy wywiadu. Karolina opowiedziała o swoich planach i zmianie podejścia do życia .

O dalszych planach zawodowych i modelingu:

Brałam taki scenariusz pod uwagę. Przede wszystkim czuję się matką i żoną. Bycie modelką to drugi plan. Poza tym, kiedy na świecie pojawia się dziecko, nie myślisz o niczym innym, tylko o tym, żeby było zdrowe. Jakie znaczenie ma wtedy cellulit na tyłku...

Na początek drugie dziecko: 

Chcę mieć dwóch synów i córkę, więc plan powiększenia rodziny jest. Ale na razie wracam do pracy. Wychodzę z założenia, że szczęśliwa mama, to i szczęśliwe dziecko. Po całym dniu siedzenia w domu często jest się sfrustrowanym. Dlatego warto wyjść do pracy, choćby na krótko.

Synek Karoliny i Oliviera ma na imię Fryderyk , ciekawe czy kolejne imiona już zaplanowali . Na szczęście nie mają takiej ciężkiej fantazji jak Michał Wiśniewski .

Janus

Więcej o: