Edward Lubaszenko ma bardzo nowoczesne podejście do instytucji małżeństwa - po prostu nie żenić się! Według niego nic tak nie niszczy uczucia i dezorganizuje świata jak obrączki i przysięga. Akurat on może się na ten temat wypowiadać, ponieważ już nie raz dawał małżeństwu szansę.
Jedna z żon była na tyle perfidna, że go okradła.
- Każdy związek był trudną lekcją życia. Najbardziej pouczająca wynikała z tego, że przez jedną z żon zostałem okradziony. I to przekreśliło moją wiarę... Nie przywiązywałem wagi do finansów. Nie przyszło mi do głowy, że można kogoś okraść! Niska prymitywna kradzież, to poniżej wszelkiego poziomu - zdradził tygodnikowi "Świat&Ludzie".
Lubaszenko mówi, że ukradziona kwota nie była wcale taka mała. Tym bardziej nie można się dziwić jego powściągliwości w kwestii małżeństwa. Teraz ufa tylko swojej córce, która jako jedyna ma dostęp do jego konta.
Pochwalamy!
Sir David Attenborough skończył 100 lat. Oto sekret jego długowieczności
Kontrowersje po odcinku "Kwiatków polskich". TVP wydało oświadczenie
Walczak pierwszy raz od dawna o relacji z Zillmann. "Ja z Kasią nie będę się nigdy przyjaźnić"
Filip Chajzer o kulisach związku z 20-letnią partnerką. "Oszalałem, zwariowałem"
Pajączkowska skazana za pomówienie Adamczyka. Tak odniosła się do sprawy
Afera o "Królową przetrwania" trwa. Uczestniczki show odpowiedziały na skargi do KRRiT. Padły zaskakujące słowa
Poruszający wpis partnerki Łukasza Litewki w dniu jego urodzin. "Możesz być spokojny"
Występ 12-latki w "The Voice Kids" przejdzie do historii. Jurorzy nie dowierzają
Nie Rieker i nie Lasocki, tego lata liczą się tylko one - już są bestsellerem