Misiek Koterski wyszedł z odwyku

Nigdy nie ukrywał swoich problemów z uzależnieniem, ale teraz Michał Koterski o tym dokładnie opowiada. Gdzie? Na łamach "Faktu"!
KAPIF.PL/KAPIF

Szczerze mówiąc, kompletnie nam chłopaka nie szkoda. Miał potencjał na osobistość medialną, ale niestety ma również tendencję do szybkiego męczenia innych swoją osobą. Michał Koterski bardzo chciał zaistnieć i wbić się na stałe do show-biznesu, jednak został nim przytłoczony. Postanowił o tym opowiedzieć. Szkoda tylko, że poszedł z tym do "Faktu".

- Mnie po prostu przerosło to, co się działo wokół mnie. Kiedyś ojciec mi tłumaczył, że brak sukcesu równie trudno znieść, jak sam sukces. Wtedy nie rozumiałem, o co chodzi. Teraz już wiem - mówi.

Misiek Koterski miał swoją szansę. Dostał nawet w Polsacie swój autorski program, jednak przytłoczyły go porównania z Wojewódzkim i Majewskim. Nie radził sobie z tym, co na niego spadło.

- Czułem ogromną presję. Nie byłem na coś takiego przygotowany i po prostu sobie z tym nie poradziłem - wspomina.

Nie poradziłem oznacza popadłem w nałogi. W wywiadzie nie pada jednoznaczne określenie, jakiego rodzaju to uzależnienia, ale można się domyślać. Koterski wyszedł właśnie z drugiego już w swoim życiu odwyku i ma nadzieję, że będzie lepiej.

- Czasami trzeba zatoczyć wielkie koło i znaleźć się w punkcie wyjścia, żeby docenić swoje szczęście. Ja jestem właśnie na tym etapie.

Życzymy powodzenia. A Wy macie ochotę oglądać jeszcze Miśka w telewizji?

Więcej o: